Adrian Benedyczak opuścił rodzimą ekstraklasę latem 2021 roku. Za kwotę 2,4 mln euro piłkarz trafił z Pogoni Szczecin do włoskiej Parmy. W szeregach "Gialloblu" spędził pięć sezonów. 3 lutego 2026 roku zawodnik został wypożyczony do tureckiej Kasimpasy, gdzie od razu znalazł miejsce w wyjściowej "jedenastce".
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
"Wejście smoka" Benedyczaka
Benedyczak zadebiutował w Turcji 9 lutego w wyjazdowym starciu przeciwko Gaziantep. Jego zespół przegrał to spotkanie 1:2, a Polak zanotował debiutanckie trafienie. W kolejnych trzech meczach Polak nie zdołał pokonać golkipera rywali, ale przełamanie przyszło w meczu z Konyasporem, gdzie nasz zawodnik dał cenny punkt swojej drużynie, która zremisowała to spotkanie 1:1. W kolejnym pojedynku 25-latek ponownie był bohaterem swojego zespołu, gdyż zapewnił Kasimpasie trzy punkty po zwycięstwie 1:0 nad Eyupsporem.
W czwartek klub Polaka zmierzył się w ramach 27. kolejki rozgrywek ligowych z Besiktasem Stambuł. Do przerwy pewnie 2:0 prowadzili podopieczni Sergena Yalcina. W drugiej części gry goście za sprawą trafienia Benedyczaka zdobyli kontaktową bramkę w 57. minucie. Polak podszedł do podyktowanego rzutu karnego i pewnym strzałem zupełnie zmylił golkipera gospodarzy Ersina Destanoglu. Jednakże to było wszystko, na co czwarty zespół w tabeli pozwolił będącej tuż nad strefą spadkową Kasimpasie w tym meczu.
Kolejna okazja do przedłużenia strzeleckiej passy dla 25-latka dopiero 5 kwietnia, po zakończeniu przerwy na baraże o awans na mundial. Wówczas jego zespół zmierzy się w arcyważnym dla losów utrzymania meczu z Kayserisporem, który zajmuje w tabeli ligi tureckiej 16. miejsce i traci do Kasimpasy zaledwie jeden punkt.

2 godzin temu
















