Po pierwszym meczu z Szachtarem (1:3) wydawało się, iż Lech nie ma większych szans na spełnienie marzeń o awansie do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Skoro przy wsparciu własnych kibiców Poznaniacy zagrali słabo, to jak mieli odwrócić losy meczu na wyjeździe? choćby jeżeli ten wyjazd nie był zbyt daleki, bo Szachtar domowe mecze gra w Krakowie.
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
Lech o krok od awansu! Tak mecz ocenili eksperci
A jednak do przerwy Lech grał zdecydowanie lepiej niż w pierwszym meczu. I przyniosło to wymierne skutki, bo już w 13. minucie bramkę na 1:0 zdobył Mikael Ishak. W samej końcówce pierwszej połowy Szwed zdobył drugiego gola - z rzutu karnego - i Lech był już bardzo blisko uzyskania korzystnego wyniku. Zresztą choćby 2:0 gwarantowało dogrywkę, a więc więcej niż można było się spodziewać przed startem spotkania.
Tylko iż Poznaniacy po przerwie mieli ogromnego pecha. Dalej grali dobrze, ale w 67. minucie na gości spadły wszystkie klątwy. Najpierw źle interweniował Mońka, który niegroźne dośrodkowanie Szachtara skierował w stronę własnej bramki. Poradził z tym sobie Mrozek, ale odbił piłkę w taki sposób, iż ta trafiła Joao Moutinho i wpadła do siatki. Kolejnej bramki w tym meczu już nie było. Lech wygrał 2:1, ale przegrał dwumecz i odpadł z Ligi Konferencji.
Jak ten mecz ocenili eksperci?
"No szkoda" - napisał Filip Modrzejewski ze Sport.pl.
"Ależ potężny niedosyt… To był naprawdę bardzo dobry mecz Lecha. Wielka szkoda" - stwierdził Tomasz Urban.
"Nie ma sensu pisać, jak wyglądał stracony gol. Istotne jest, jak dużo i dlaczego zmienił w funkcjonowaniu Lecha. Rzecz jasna, na niekorzyść. Czasu było sporo, pozytywnej reakcji zabrakło" - uważa komentator Rafał Wolski.
"No i Europa powiedziała 'sprawdzam'" - ocenił Andrzej Gomołysek, analityk młodzieżowej reprezentacji Polski.
"Szkoda. Jest niedosyt. Długo bardzo dobry mecz Lecha i głupio stracona bramka. Więcej chłodnego, pucharowego podejścia i mogło być lepiej. Na dystansie dwumeczu bolą też błędy z Poznania. Żegnamy Europę" - podsumował Tomasz Włodarczyk.
"Na otarcie łez... Szkoda tego wieczoru..." - napisał Piotr Koźmiński, który przekazał dalej informację o tym, iż Mikael Ishak został najlepszym strzelcem polskiego klubu w historii gry w europejskich pucharach. Szwed wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego.
Na kolejne mecze polskich drużyn w Europie będziemy musieli poczekać przynajmniej do lata - wtedy zaczną się kwalifikacje do Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji. Wystartuje w nich aż pięć polskich drużyn.

1 godzina temu















