Polonia w Poznaniu w wyjściowym garniturze. Zaskakujące słowa prezesa

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Abramczyk Polonia Bydgoszcz już w niedzielę przystąpi do pierwszego spotkania finałowego w Metalkas 2. Ekstralidze, w którym zmierzy się z Hunters PSŻ Poznań. Trener „Gryfów” Dariusz Śledź nieco zaskoczył kibiców ustawieniem, wrzucając na numery młodzieżowe swoich najlepszych juniorów – Wiktora Przyjemskiego pod numer 6 oraz Maksymiliana Pawełczaka pod numer 7, odstawiając od zestawienia Kacpra Andrzejewskiego. Jak powiedział prezes Polonii Jerzy Kanclerz w rozmowie z Gazetą Pomorską, taka zagrywka była szykowana już od początku sezonu.

Ta zamiana była zaplanowana od początku. Już na etapie rozmów kontraktowych z Kacprem Andrzejewskim uprzedziliśmy go, iż może zdarzyć się taka sytuacja, iż będzie rezerwowym, a jego miejsce zajmie Wiktor. Uważam tę decyzję za dobrą, bo – mówię to z całą świadomością – Wiktor i Maks to najlepsi juniorzy w lidze – powiedział sternik bydgoskiego zespołu.

Jak zapewnia Kanclerz, nastroje w zespole są bojowe, a zawodnicy są w optymalnej dyspozycji.

– Bojowe, ale spokojnie się przygotowujemy do walki na torze. Choć mieliśmy trochę zmartwień ostatnio przez kontuzję Wiktora Przyjemskiego i upadek Maksa Pawełczaka. Obaj są już zdrowi, mam nadzieję, iż w niedzielę będą w dobrej formie, tak jak pozostali nasi zawodnicy – powiedział.

Finałowe starcie cieszy się ogromnym zainteresowaniem publiczności – w chwilę po rozpoczęciu otwartej sprzedaży biletów zniknęły niemal wszystkie numerowane wejściówki, a stadion został wyprzedany w kilka godzin. Wiele też wskazuje na to, iż ogromna rzesza fanów pojedzie za Polonią do Poznania.

– Cieszę się, iż kibice wspierają nas przez cały sezon, nie tylko w Bydgoszczy, ale też na innych torach. Zawodnicy to czują. To pokazuje też, jak wielkie jest zapotrzebowania na zmiany na naszym stadionie. Bydgoszczanie chcą oglądać żużel i chcą to robić w godziwych warunkach. A nasz stadion został w tyle. Mam nadzieję, iż obietnice i plany przebudowy naszego obiektu się spełnią i niedługo pierwszy łuk stadionu będzie lepiej służył fanom – mówi Kanclerz.

Jerzy Kanclerz
Idź do oryginalnego materiału