Polscy kibice skoków narciarskich żyją przede wszystkim tym, co dzieje się na igrzyskach olimpijskich w Predazzo. W sobotę swój drugi medal wywalczył na nich Kacper Tomasiak, a do drugiej serii awansowali także Paweł Wąsek i Kamil Stoch. Tymczasem do rywalizacji wrócili także inni członkowie naszej kadry. W niedzielę Polacy w bardzo mocnym składzie wystartowali w Pucharze Kontynentalnym w niemieckim Brotterode i pokazali się tam z dobrej strony.
REKLAMA
Zobacz wideo Kacper Tomasiak już jest idolem kibiców! "Najlepszy dzień"
Wolny walczył o podium w Pucharze Kontynentalnym. Tylko ten drugi skok...
Na tamtejszej skoczni HS 100 odbyły się dwa konkursy jednego dnia. W pierwszym aż trzech Polaków zameldowało się w czołowej "10". 6. był Klemens Joniak (99 i 104,5 m), a tuż za nim Dawid Kubacki (103 i 101 m) i Maciej Kot (100 i 105 m). 14. miejsce zajął natomiast Aleksander Zniszczoł (99,5 i 98,5 m). Gorzej poszło Piotrowi Żyle i Jakubowi Wolnemu - byli odpowiednio 28. i 30. Ten drugi w ogóle nie przystąpił do finałowej próby. Do II serii nie awansował tylko 34. Adam Niżnik. W pierwszych zawodach triumfował Austriak Maximilian Ortner, przed swoim rodakiem Jonasem Schusterem i Norwegiem Andreasem Isakiem Langmo.
Jeszcze większe apetyty mogliśmy mieć w przypadku drugiego konkursu. Wówczas trzeci po pierwszej serii był Jakub Wolny. Nasz zawodnik poleciał aż na 108,5 m, czyli zdecydowanie przekroczył rozmiar skoczni. Niestety w II serii już tak dobrze nie było. Wylądował na 99. metrze i nie utrzymał miejsca na podium. Ostatecznie spadł na 6. miejsce, co i tak jest świetnym wynikiem.
Poza Wolnym w pierwszej dziesiątce uplasował się jeszcze 9. Dawid Kubacki. 13. był Maciej Kot, 19. Klemens Joniak, 22. Aleksander Zniszczoł, 28. Piotr Żyła, a 35. Adam Niżnik.
Po raz kolejny najlepsi okazali się Austriacy. Zwyciężył Jonas Schuster, a Ortner tym razem zakończył zmagania na trzecim miejscu. Przedzielił ich jedynie Norweg Joergen Oliver Stroem.

2 godzin temu












