Sebastian Szostak przez pewien okres miał problem, aby startować za granicą. Niektóre próby kończyły się na pojedynczych wydarzeniach, a choćby przez moment istniał temat startów Szostaka w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie podpisał kontrakty z dwoma innymi zespołami. Mowa oczywiście o duńskim Sønderjylland Elite Speedway i szwedzkiej Valsarnie Hagfors. 22-latek myśli jednak przyszłościowo i dobrał ligę, która nie zalicza się do limitu zagranicznych występów. Chodzi tutaj o czeską Extraligę.
AK Slaný poprzedni sezon nie zaliczą do udanych, ponieważ zajęli ostatnie miejsce w Extralidze. Drużyna swój ostatni triumf święciła w 2006 roku, przez co ciężko mówić o jakiś powrocie do świetności. Kolejne lata to srebrne i brązowe medale, ale zawsze brakowało czegoś do zostania mistrzem kraju. Szostak posiadał istotną umowę z AK Slaný już w okresie 2025, ale nigdy nie wyjechał na tor. Zawodnik Krono-Plast Włókniarza Częstochowa może mieć nadzieję, iż się to zmieni w tegorocznych rozgrywkach. Czeską drużynę od lat reprezentuje Jakub Jamróg, przedłużając współprace na kolejny sezon.
– Przed nami cztery ligowe spotkania – liczę, iż pojawi się okazja, by wyjechać na tor i dołożyć swoje punkty do dorobku drużyny – napisał Sebastian Szostak w mediach społecznościowych. – Dziękuję trenerowi drużyny za możliwość dalszej współpracy. Każdy start na nowych obiektach to dla mnie cenne doświadczenie.
Szostak trzeźwo podchodzi do tematu startów. o ile chce odpowiednio wejść w sezon, musi jak najczęściej ścigać się na motocyklu. Jazda w Allsvenskan to zdecydowanie dobry trop, patrząc na terminarze innych lig. Wychowanek Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski nie powinien mieć również trudności z powołaniem na występy ligowe. Zdecydowanie inaczej może wyglądać w Danii, gdzie niekoniecznie zdecydują się na usługi Szostaka. Przed nim bardzo istotny sezon, ponieważ wystartuje w PGE Ekstralidze jako żużlowiec U24 częstochowskiego Włókniarza. Będzie to również okazja do ponownej współpracy z Mariuszem Staszewskim.
Sebastian Szostak















