Polacy znowu skakali na skoczni w Predazzo. Oto jak im poszło

2 godzin temu
Kombinacja norweska od wielu lat nie jest dyscypliną popularną w Polsce. Nie mamy kombinatorów na poziomie europejskim, o światowym nie wspominając. Widać to też na trwających igrzyskach olimpijskich. Dwaj Polacy, czyli Miłosz Krzempek i Kacper Jarząbek, ponownie są daleko w tyle po skokach. Trudno będzie im gonić rywali w biegu narciarskim.
Kombinacja norweska była zagrożoną dyscypliną, mogła wypaść z programu igrzysk olimpijskich. To byłby śmiertelny cios dla kombinatorów. Ostatecznie została utrzymana. Za nami już rywalizacja na skoczni normalnej w połączeniu z biegiem na dziesięć kilometrów. Złoto zgarnął Norweg Jens Luras Oftebro. To wicelider Pucharu Świata i najlepszy biegacz w tym sezonie.

REKLAMA







Zobacz wideo Lider na dekadę!



Polacy ponownie na szarym końcu w kombinacji norweskiej
Na skoczni dużej powinni liczyć się przede wszystkim Austriacy. Ale nieoczekiwanie najlepszy po pierwszej części kombinacji był Japończyk Ryota Yamamoto. Nie jest w najlepszej dziesiątce PŚ w tym sezonie, a w rywalizacji na skoczni normalnej był dopiero na 15. miejscu. Dziś skoczył aż 136,5 metra.
Dzięki wygraniu skoków do kombinacji Yamamoto ruszy jako pierwszy na trasę biegową. Będzie miał od razu przewagę ośmiu sekund nad Austriakiem Johannesem Lamparterem, liderem PŚ. Skoczył on pół metra bliżej od Yamamoto i stracił do niego dwa punkty. Trzeci był Norweg Andreas Skoglund (132 metry, 16 sekund straty na starcie biegu).


Oftebro, mistrz olimpijski z normalnej skoczni, zajął teraz piąte miejsce po skoku na odległość 132,5 metra. Do biegu ruszy ze stratą 22 sekund do Yamamoto. Najdalej skoczyli Austriak Thomas Retteneger (czwarte miejsce) i Estończyk Kristajn Ilves (szósty) - obu zmierzono po 137 metrów. Ale Rettenegger miał niskie oceny za styl, a Ilves skakał z wyższej belki od czołówki. Ruszą na trasę odpowiednio ze stratą 18 i 24 sekund do lidera z Japonii.


jeżeli chodzi o Polaków, to Miłosz Krzempek ponownie pokazał, iż w naszej kadrze jest lepszym skoczkiem. Skoczył 120 metrów i dało mu to 28. pozycję. Do biegu ruszy ze stratą ponad dwóch minut do lidera. Oby tym razem poszło lepiej, bo we wcześniejszym biegu spadł na przedostatnią, 35. pozycję.



Niestety, ponownie najgorszym skoczkiem w stawce okazał się Kacper Jarząbek. Skoczył zaledwie 102 metry i wystartuje ostatni ze stratą prawie pięciu minut do Yamamoto. Ale Jarząbek jest lepszym biegaczem, co pokazał kilka dni temu, awansując o trzy pozycje, tj. na 33.
Zobacz też: Niebywałe, co opublikowała Legia. Od razu zawrzało. "Co to jest?"
Bieg na dziesięć kilometrów w ramach kombinacji norweskiej rozpocznie się o godzinie 13:45.
Idź do oryginalnego materiału