W olimpijskim konkursie duetów pierwsze dwie serie odbyły się bez żadnych problemów - Polakom poszło w nich zresztą bardzo dobrze, zajmowaliśmy drugie miejsce. Jednak już w serii finałowej zaatakowała pogoda. Przez śnieg oraz wiatr bardzo słabo skoczył Kacper Tomasiak. I gdy wydawało się, iż Polska może stracić przez to szanse na medal, to... zdecydowano o anulowaniu serii finałowej. Liczył się wynik z pierwszych dwóch serii, a to oznaczało, iż Polska ma srebro!
REKLAMA
Zobacz wideo Awantura w polskiej ekipie na igrzyskach. Pozowski: Czuję niesmak. To jak słynne bilety Błaszczykowskiego
Niemcy są wściekli. I trudno im się dziwić. Tak stracili szansę na złoto
Decyzja, która nam przyniosła wielkie szczęście, rozgoryczyła Niemców. I trudno im się dziwić. Ich skoczek - Philipp Raimund - w tych trudnych warunkach skoczył bardzo dobrze. W momencie odwołania konkursu Niemcy byli liderem i biorąc pod uwagę warunki - zdecydowanym faworytem do złota. Ostatecznie jednak trudno się dziwić, iż podjęto taką, a nie inną decyzję. Konkurs został zakończony po dwóch seriach, w których warunki dla wszystkich skoczków były bardzo podobne.
"To wielka szkoda! Straciliśmy szansę na kolejny medal w skokach, bo konkurs został anulowany przez padający śnieg. W nowej konkurencji Super Team mistrzowi olimpijskiemu Philippowi Raimundowi i Andreasowi Wellingerowi zabrakło 0,3 punktu do brązowego medalu (16 centymetrów). Złoto trafiło do Austrii, srebro do Polski i brąz do Norwegii" - pisze po konkursie "Bild".
Gazeta cytuje też wypowiedź Svena Hannawalda. - To tragedia dla Niemiec, ale nie chcesz w taki sposób zdobyć medalu - powiedział były skoczek.
Stefan Horngacher - były trener reprezentacji Polski, a w tej chwili selekcjoner kadry Niemiec - nie ukrywał rozgoryczenia. - Tak się zdarza. Ale nie rozumiem, dlaczego nie mogli poczekać. Teraz potrzebuję piwa, żeby zapić smutki - stwierdził.
Jedno trzeba przyznać: warunki pogodowe rzeczywiście poprawiły się dość szybko. Gdy polscy skoczkowie oraz trener Maciusiak udzielali wywiadów, śnieg już nie padał. "Fani w Predazzo woleliby zobaczyć więcej skoków, więc wybuczeli decyzję" - pisze "Bild".
- To praca jury, nie moja. Boli, bo było bardzo blisko - cytuje wypowiedź Philippa Raimunda "Kicker".
Niemcy mogą być rozczarowani dzisiejszym konkursem skoków, ale na tych igrzyskach i tak mają wiele powodów do zadowolenia. Do tej pory zdobyli łącznie 16 medali - cztery złote, siedem srebrnych i pięć brązowych - i zajmują 8. miejsce w klasyfikacji medalowej. Polacy mają cztery medale - trzy srebrne i jeden brązowy - co daje Biało-Czerwonym 20. pozycję w rankingu.

2 godzin temu












