Polacy cieszą się z medalu, a tu nagle takie słowa Kobayashiego

2 godzin temu
Anulowanie finałowej serii olimpijskiego konkursu duetów nie wszystkim było na rękę. Rozczarowania nie ukrywają Japończycy, którzy byli wksazywani jako faworyci do złota, z skończyli z niczym. Zdaniem Ryoyu Kobayashiego można było dokończyć konkurs. Jednocześnie skrytykował Sandro Pertile, dyrektora Pucharu Świata, który też odpowiadał za konkursy podczas IO.
Ryoyu Kobayashi wyjeżdża z Predazzo tylko z brązowym medalem w rywalizacji drużyn mieszanych. W konkursach indywidualnych zajął ósme miejsce na normalnej skoczni i szóste na dużej. W duetach Japonia zajęła dopiero szóste miejsce, a była wskazywana jako główny kandydat do złota. Straciła do podium 2.8 pkt. W trzeciej serii mogłaby jeszcze powalczyć o medal, ale została ona anulowana.

REKLAMA







Zobacz wideo Wojciech Fortuna o wielkim sukcesie Władka Semirunnija! "Ja najeździłem się do sowietów i widziałem, iż to dobrzy ludzie są"



Kobayashi rozczarowany, uderza w Pertile
Po tych igrzyskach Ryoyu Kobayashi ma prawo czuć niedosyt, wicelider Pucharu Świata liczył na zdecydowanie lepsze wyniki. Wygląda na to, iż najbardziej mu żal konkursu duetów, gdzie Japończycy byli faworytami, a zostali z niczym.


W jednym z wywiadów po konkursie duetów lider kadry japońskiej przyznał, iż liczył na to, iż uda się dokończyć serię finałową. Po godz. 21:20 śnieg przestał padać - akurat wtedy skoczek udzielał wywiadów. Kobayashi uważa, iż można było poczekać trochę dłużej i spróbować rozegrać konkurs do końca.
- To frustrujące, ale takie są skoki narciarskie. Chciałem skoczyć. Jest mi naprawdę przykro - mówił rozczarowany Kobayashi, cytowany przez portal tokyo-sports.co.jp.


Lider Japończyków uderzył po konkursie w Sandro Pertile, dyrektora Pucharu Świata. Włoch odpowiadał też za przeprowadzenie olimpijskich konkursów na skoczniach w Predazzo. Zdaniem Kobayashiego powinien wykazać się większą cierpliwością.



- Jak widać, gdyby poczekać choć pięć minut, to dałoby się to rozegrać. Dlaczego nie podjęto takiej decyzji - nie wiem - rzucił krótko.
Zobacz też: Oto, co zrobił Tomasiak przed zdobyciem trzeciego medalu. Ksiądz ujawnił
Poniedziałkowy konkurs duetów był ostatnim w ramach igrzysk olimpijskich. Skoczkowie wrócą do rywalizacji w Pucharze Świata 28 lutego. Wtedy odbędą się loty w Bad Mitterndorf.
Idź do oryginalnego materiału