Naszym kosztem Graham Potter wprowadził reprezentację Szwecji na mistrzostwa świata. Niebiesko-Żółci na dużym turnieju zagrają pierwszy raz od 2021 roku, a na MŚ pierwszy raz od ośmiu lat. Jeszcze przed barażami krótkoterminowa umowa Anglika została przedłużona aż do 2030 roku, a teraz federacja na jego konto przeleje całkiem pokaźną premię.
Powrót po latach do Szwecji
Po zwolnieniu z West Hamu Graham Potter nie musiał długo czekać na zatrudnienie. Pracę stracił 27 września ub. roku, a już cztery tygodnie później był selekcjonerem reprezentacji Szwecji. Zastąpił Jona Dahla Tomassona, który zdaniem dyrektora działu zawodowego federacji Kima Kallstroma, położył podwaliny pod awans na mundial.
To z Duńczykiem u sterów Szwecja zdobyła 16 punktów w 6 meczach Ligi Narodów, co dało przepustkę do baraży, ale trzeba pamiętać, iż była to zaledwie Dywizja C. W eliminacjach pod wodzą Tomassona zespół zdobył zaś punkt w czterech meczach. Duńczyk pięknie o piłce opowiadał, próbował rewolucjonizować ustawienie i taktykę, ale w eliminacjach się ośmieszył.
Potter do Szwecji wracał po ponad siedmiu latach przerwy. W styczniu 2011 roku przejął Ostersunds i trenował je aż do maja 2018 roku. Wprowadził ten klub z czwartej ligi do fazy pucharowej Ligi Europy. Rozwinął karierę w Anglii, gdzie oprócz West Hamu prowadził w międzyczasie także Swansea w Championship oraz Brighton i Chelsea. W Brighton miał wielki wpływ na Jakuba Modera i to był jego bardzo udany czas. Gorzej było już w Londynie…
Ze szwedzką federacją podpisał krótkoterminowy kontrakt, ale tuż przed barażami został przedłużony do 2030 roku. W tamtym momencie Anglik miał na koncie dwa mecze w roli selekcjonera Blagult – jeden przegrany 1:4 ze Szwajcarią, drugi zremisowany ze Słowenią 1:1.
Graham Potter förlänger till 2030 pic.twitter.com/EhOJ97dwDR
— Svensk Fotboll (@svenskfotboll) March 12, 2026
W Walencji Potter odniósł pierwsze zwycięstwo na ławce Niebiesko-Żółtych. Jego zespół po hat-tricku Viktora Gyokeresa wygrał z Ukrainą 3:1. A potem… wszyscy wiemy, co było potem.
Pokaźna nagroda za awans
Dzięki wywalczeniu awansu na mundial na konto Pottera wpłynie całkiem pokaźna suma.
Portal Sportbladet informuje, iż selekcjoner szwedzkiej kadry otrzyma od federacji premię w wysokości 7 milionów koron brutto, czyli około 2,7 milionów złotych. Wysoką premię otrzymał w zamian za zaakceptowanie miesięcznej pensji na podobnym poziomie, co u jego poprzedników. Szwedzi nie mogli mu bowiem zaoferować tyle, co kluby Premier League. W Chelsea miał ponoć zarabiać równowartość miliona złotych tygodniowo.
Graham Potter pic.twitter.com/17qdJ6r3WW
— Svensk Fotboll (@svenskfotboll) March 31, 2026
– Wierzyłem w niego od zawsze (…) Graham jest trenerem, który stoi na zupełnie innej półce niż ci, z którymi wcześniej się spotykaliśmy. (…) Zeszłej jesieni mieliśmy słabe wyniki i trzeba było dokonać zmiany. To, iż Graham był gotowy, było dla nas niesamowitą okazją (…) Już na samym początku, w listopadzie, kiedy odbyliśmy pierwsze spotkanie z Grahamem, poczuliśmy, iż udało nam się trafić we adekwatną osobę. Że jesteśmy na dobrej drodze. Zawodnicy też to poczuli (…) Nasza kooperacja układa się niesamowicie dobrze. Jest między nim a zawodnikami niezwykle silna więź – mówił tuż po wygranej z Polską Kallstrom w rozmowie z Fotbollskanalen.
Zmagania na mistrzostwach świata Szwecja rozpocznie od starcia w meksykańskim Monterrey z Tunezją (w poniedziałek 15 czerwca o 4:00 rano czasu polskiego). Pozostałe grupowe mecze zagra w USA – w Houston zmierzy się z Holandią (w sobotę 20 czerwca o 19:00), a w Arlington z Japonią (w piątek 26 czerwca o 1:00 w nocy). Po mundialu m.in. z Polską rywalizować będzie w dywizji B Ligi Narodów. Biało-Czerwonych ponownie podejmie w poniedziałek 28 września, a w Polsce zagra we wtorek 17 listopada. Oba spotkania odbędą się o godzinie 20:45.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Selekcjoner Szwecji pochwalił Polaków. „Grali bardzo dobrze”
- Szwedzi też narzekają na sędziego. „Trochę niesprawiedliwy”
- Były gracz Legii wbił nam szpilkę. „Dziś nie ma imprezy”
fot. Newspix

2 godzin temu














