Pobili nowy rekord. To był najwolniejszy wyścig w historii

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Pobili nowy rekord. To był najwolniejszy wyścig w historii


To miało być efektowne otwarcie sezonu NASCAR Cup Series, a przeszło do historii w zupełnie innym sensie. Clash na Bowman Gray Stadium okazał się najwolniejszym wyścigiem w dziejach tej kategorii, pokazując, co dzieje się, gdy zwiększa się moc o 80 KM – do 750 KM – i wypuszcza duże, ciężkie samochody na mikroskopijny tor, w dodatku na mokrej nawierzchni.

Według danych NASCAR rywalizacja trwała 2 godziny i 20 minut, a średnia prędkość wyniosła zaledwie 34,42 km/h. Dla porównania: pojedyncze szybkie okrążenie Bowman Gray Stadium to około 101 km/h. Samo wydarzenie przeciągnęło się do ponad trzech godzin, uwzględniając przerwy na zmianę opon.

Krótki, płaski owal o długości ćwierć mili nie wybacza błędów. 17 neutralizacji sprawiło, iż realnej jazdy na zielonej fladze było około godziny. Co więcej, okrążenia pod żółtą flagą nie liczyły się do dystansu 50 mil, więc każda kraksa czy poślizg jeszcze bardziej wydłużały czas trwania wyścigu.

Początek dawał złudną nadzieję – tylko trzy neutralizacje w pierwszych 100 okrążeniach. Potem pogoda całkowicie zmieniła obraz rywalizacji. Po wznowieniu jazdy po przerwie opady marznącego deszczu i deszczu wywołały chaos, a dodatkowym problemem stało się paliwo. NASCAR dopuściła tankowanie całej stawki, co wzbudziło kontrowersje, bo część zespołów podjęła adekwatne decyzje wcześniej, a część nie.

Kilku kierowców i tak zostało złapanych w pułapkę. Kyle Larson i Chase Elliott zatrzymali się na torze bez paliwa, a Kyle Busch i Tyler Reddick zjechali do boksów tuż przed decyzją o zbiorowym tankowaniu.

„To pierwszy raz, gdy używaliśmy tego silnika w wyścigu z wyższą mocą” – przyznał dyrektor zarządzający NASCAR Cup Series Brad Moran, tłumacząc, iż seria nie chciała, by masowe braki paliwa zdominowały nagłówki.

Ten wyścig był jednak lekcją fizyki i rozsądku. Większa moc nie pomaga, gdy samochody są za duże na tor, a przyczepność znika wraz z deszczem. Na tak ciasnym obiekcie każdy dodatkowy koń mechaniczny tylko zwiększa ryzyko poślizgów i neutralizacji. Efekt? Rekord pobity nie prędkością, ale jej brakiem.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału