Wygląda na to, iż może nas czekać jeszcze gorętszy początek sezonu niż sądziliśmy. Wszystko za sprawą decyzji FIA w sprawie silnikowego “triku” Mercedesa.
Tło
W grudniu temu pojawiły się informacje, iż dwaj producenci silników do Formuły 1 – Mercedes oraz Red Bull – znaleźli szarą strefę rozwoju nowych jednostek napędowych, która pozwala im na osiągnięcie wyższego współczynnika sprężania cylindra. Sprawia to, iż spalane jest więcej mieszanki, a to daje dodatkowe osiągi – 0,3 sekundy na okrążeniu (około 15 koni mechanicznych). Przeprowadzane przez FIA testy nie wykrywają tego ponieważ efekt pojawia się dopiero przy wysokich temperaturach, a testy realizowane są na “zimnym” silniku.
Ustalenia
W styczniu miało odbyć się spotkanie, na którym dyskutowano o możliwych rozwiązaniach sytuacji. Zmiana momentu pomiaru mogłaby oznaczać, iż silniki Mercedesa byłby nieregulaminowe, a to mogłoby oznaczać dyskwalifikacje 8 bolidów w stawce. Utrzymanie rozwiązania i obecnego sposobu pomiaru oznacza natomiast przewagę jednostek Mercedesa oraz konieczność zmian u innych dostawców.
Nieoficjalne wieści, przekazywane przez Autosprint mówią, iż FIA zdecydowała się na utrzymanie statycznych testów współczynnika sprężania, ale będą one przeprowadzane zarówno na “chłodno” jak i przy wyższych temperaturach. najważniejsze będzie, jak wysokie temperatury uda się osiągnąć i czy przy nich będzie już można “wychwycić” trik w silnikach Mercedesa.
Nowe testy mają zacząć obowiązywać od Grand Prix Australii, ale najpierw muszą zostać przegłosowane przez FIA i producentów. Głos z FIA jest jasny, ale pytanie co z producentami – 4 z 5 musi wyrazić zgodę na zmiany. Przeciwny będzie oczywiście Mercedes, ale pytanie co z innymi. Za będą na pewno Audi i Honda. Trik miał skopiować Red Bull, ale silniki przygotowywane wspólnie z Fordem mogą pracować bez jego wykorzystania. Pytanie co z Ferrari, które miało już zacząć pracować nad takim samym rozwiązaniem, jednak miałoby ono zadebiutować tam dopiero w 2027 roku. W tym przypadku Ferrari również będzie za zmianami.
Mercedes będzie musiał dokonać szybkich zmian w swoich silnikach, jednak problem w tym, iż to i tak zajmie kilka tygodni. Czy czeka nas fala dyskwalifikacji bolidów z ich silnikami?

4 godzin temu
















