7 stycznia Oskar Pietuszewski oficjalnie został zawodnikiem FC Porto. Reprezentant polskiej młodzieżówki od samego początku pokazuje właścicielom "Smoków", iż warto było wydać na niego duże pieniądze. Polak zanotował znakomity debiut w wygranym 1:0 meczu z Vitorią Guimaraes. Pietuszewski pojawił się z ławki rezerwowych. Po faulu w polu karnym na byłym piłkarzu Jagiellonii zwycięskiego gola zdobył Varela.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki pomógł w transferze byłego piłkarza Legii: Praktycznie sam przeprowadziłem tę transakcję
Yann Karamoh odchodzi z Porto. Pietuszewski będzie miał łatwiej o miejsce w składzie
Świetne wejście do zespołu Pietuszewskiego powinno ułatwić działaczom Porto podjęcie decyzji ws. innego zawodnika. Jednym z konkurentów Polaka do gry na skrzydłach jest Yann Karamoh. Piłkarz co prawda nie grał w ostatnim czasie zbyt dużo, jednak z jego przyjściem do klubu wiązano spore nadzieje. Skrzydłowy trafił do Portugalii z Torino przed startem bieżącego sezonu. Od początku nie pokazywał swojego potencjału. W tym momencie występuje głównie w zespole rezerw. Dziennik „A Bola" twierdzi, iż nikt w Porto nie wiąże z doświadczonym Francuzem przyszłości.
Pietuszewski i tak nie będzie miał łatwo. Ma trzech poważnych rywali do miejsca w składzie
Skrzydła w zespole trenera Francesco Farioliego są bardzo mocno obsadzone. Smoki mają w bocznych sektorach takich piłkarzy jak Pepe, Borja Sainz i William Gomes. Większość ekspertów przewidywała po ogłoszeniu transferu Pietuszewskiego, iż będzie czwartą opcją na skrzydle. Takie mecze jak debiut z Vitorią mogą jednak sprawić, iż pozycja Polaka będzie stopniowo rosnąć.
Zobacz też: Oto największy wygrany przyjścia Papszuna do Legii. Wskazali nazwisko
Oskar Pietuszewski na kolejny występ w barwach Smoków będzie musiał poczekać. Podobnie jak Thiago Silva nie został zgłoszony do fazy ligowej Ligi Europy.
FC Porto zagra na wyjeździe z Viktorią Pilzno. Pietuszewski kolejną szansę na grę będzie mieć 26 stycznia w meczu ligowym z Gil Vicente.

2 godzin temu
















