Oto tabela LM po wtorkowych meczach. Oni są już pewni awansu!

2 godzin temu
Duże emocje we wtorkowych meczach Ligi Mistrzów! Pierwsze mecze 7. kolejki fazy ligowej obfitowały w gole. Nie zabrakło wielkiej sensacji, zaś Real Madryt wyżył się za niedawne niepowodzenia. Poznaliśmy także pierwszy zespół, który jest już na 100 procent pewny bezpośredniego awansu do 1/8 finału oraz kilka drużyn już bez szans choćby na baraże. Oto jak wygląda tabela Ligi Mistrzów po 20 stycznia!
Faza ligowa Ligi Mistrzów wkracza w decydującą fazę. Na przestrzeni dwóch tygodni poznamy tych, którzy wywalczą bezpośredni awans do 1/8 finału, a także tych, których czeka o to walka w barażach. We wtorek 20 stycznia czekało nas wiele ważnych dla układu tabeli starć. Na przykład Interu Mediolan z Arsenalem. Zespół Piotra Zielińskiego po dwóch porażkach z rzędu w LM potrzebował wygranej, by znaleźć się o krok od pewnego miejsca w Top 8. Arsenal zaś był jedyną drużyną z kompletem zwycięstw i im wystarczył choćby remis. Do przerwy to "Kanonierzy" prowadzili 2:1, a ostatecznie mediolańczyków dobił Viktor Gyokeres golem na 3:1. Arsenal wygrał i został pierwszym zespołem już z bezpośrednim awansem do 1/8 finału.

REKLAMA







Zobacz wideo Kuriozalne sceny w finale Pucharu Narodów Afryki! Senegal mistrzem! [SKRÓT MECZU]



Real rozniósł Monaco w drobny mak. Za to Manchester City poznał zimne wieczory w Bodo
Real Madryt szuka równowagi pod wodzą nowego trenera Alvaro Arbeloi. "Królewscy" po sześciu kolejkach LM, w których prowadził ich Xabi Alonso, zajmowali siódme miejsce i mieli 12 punktów. Tyle samo co dziewiąty Liverpool, więc o żadnym spokoju mowy nie było. Porażka z AS Monaco (9 pkt i 19. miejsce) mogła wpędzić ich w spore kłopoty. Na swoje szczęście mieli Kyliana Mbappe. Francuz potrzebował 26 minut, by strzelić dwa gole. Po przerwie madrytczycy dorzucili kolejne cztery trafienia, na co Monaco odpowiedziało tylko jednym. Dzięki wygranej 6:1 Real ma 15 punktów i jest bardzo blisko bezpośredniego awansu do 1/8 finału.


Gigantyczny szok przeżył Manchester City. Wicelider Premier League został wręcz upokorzony w Norwegii, gdzie Bodo/Glimt pokonało ich 3:1, a mogło jeszcze wyżej. Do siatki trafili łącznie pięć razy, przy czym dwukrotnie ze spalonego. Dzięki temu Norwegowie mają 6 punktów i jeszcze co najmniej teoretycznie szanse na grę w barażach. Musieliby jednak za tydzień pokonać na wyjeździe Atletico Madryt oraz liczyć na korzystne wyniki innych spotkań. Manchester City z kolei już spadł na 7. miejsce, a po środowych meczach może być jeszcze gorzej. Bardzo możliwe, iż los bezpośredniego awansu do Top 8 nie będzie wyłącznie w ich rękach.


Tottenham o dwóch twarzach
Dziwny jest przypadek Tottenhamu. Londyńczycy wygrali ogólnie cztery z osiemnastu ostatnich spotkań, a trenera Thomasa Franka dość mają wszyscy poza zarządem klubu. Tymczasem w Lidze Mistrzów właśnie wygrali czwarty mecz i mają już 14 punktów, co daje im 4. miejsce. Borussia Dortmund bardzo pomogła, bo już w 26. minucie czerwoną kartkę dostał Daniel Svensson. Natomiast Tottenham wykorzystał to, strzelając w meczu dwa gole i wygrywając 2:0. Dla BVB to porażka o tyle kosztowna, iż zajęcie miejsca w Top 8 już na pewno nie będzie w pełni zależne od nich, bo spadli właśnie na 12. lokatę.
Niespodziewana wpadka PSG. Dwa zespoły mają już po wszystkim
jeżeli chodzi o pozostałe mecze, przykrą niespodziankę mieli fani Bayeru Leverkusen, który niespodziewanie uległ na wyjeździe Olympiakosowi Pireus. Gdyby wygrali, już teraz niemalże cieszyliby się z gry co najmniej w barażach, a tak muszą w ostatniej kolejce ograć Villareal, by nie groziło im odpadnięcie. Wpadkę zanotowało też PSG, pokonane 2:1 w Lizbonie przez Sporting. Gol Luisa Suareza (z Kolumbii, nie Urugwaju) z 91. minuty dał Portugalczykom wielkie zwycięstwo, któres sprawia, iż są teraz na szóstym miejscu w tabeli. Tuż pod PSG właśnie, które nie może być pewne choćby miejsca w Top 8 na koniec kolejki.



Mniej skwaszone miny mają w Danii, jako iż Kopenhaga odrobiła stratę i ostatecznie podzieliła się punktami z Napoli. Przy czym żaden z tych zespołów nie może być niczego pewien. Są w tej chwili kolejno na 23. (Napoli) i 24. (Kopenhaga) miejscu, ale to oczywiście może się zmienić po spotkaniach środowych. Cudem do barażów może jeszcze "wślizgnąć" się Ajax Amsterdam, który ograł na wyjeździe Villareal i ma sześć punktów na koncie. Hiszpanie nie mają już szans choćby na 24. miejsce. Z Ligą Mistrzów pożegnał się już także Kajrat Ałmaty, rozbity u siebie przez Club Brugge 1:4.
Tabela Ligi Mistrzów po 20 stycznia (wtorek):

Arsenal - 7 meczów, bilans bramek 20:2, 21 pkt
Real Madryt - 7 m., 19:8, 15 pkt
Bayern Monachium - 6 m., 18:7, 15 pkt
Tottenham - 7 m., 15:7, 14 pkt
Paris Saint-Germain - 7 m., 20:10, 13 pkt
Sporting Lizbona - 7 m., 14:9, 13 pkt
Manchester City - 7 m., 13:9, 13 pkt
Atalanta Bergamo - 6 m., 8:6, 13 pkt
Inter Mediolan - 7 m., 13:7, 12 pkt
Atletico Madryt - 6 m., 15:12, 12 pkt
Liverpool - 6 m., 11:8, 12 pkt
Borussia Dortmund - 7 m., 19:15, 11 pkt
Newcastle - 6 m., 13:6, 10 pkt
Chelsea - 6 m., 13:8, 10 pkt
FC Barcelona - 6 m., 14:11, 10 pkt
Olympique Marsylia - 6 m., 11:8, 9 pkt
Juventus - 6 m., 12:10, 9 pkt
Galatasaray - 6 m., 8:8, 9 pkt
Bayer Leverkusen - 7 m., 10:14, 9 pkt
AS Monaco - 7 m., 8:14, 9 pkt
PSV Eindhoven - 6 m., 15:11, 8 pkt
Olympiakos Pireus - 7 m., 8:13, 8 pkt
Napoli - 7 m., 7:12, 8 pkt
FC Kopenhaga - 7 m., 11:17, 8 pkt
Karabach Agdam - 6 m., 10:13, 7 pkt
Club Brugge - 7 m., 12:17, 7 pkt
Bodo/Glimt - 7 m., 12:14, 6 pkt
Benfica Lizbona - 6 m., 6:8, 6 pkt
Pafos - 6 m., 4:9, 6 pkt
Union Saint-Gilloise - 6 m., 7:15, 6 pkt
Ajax Amsterdam - 7 m., 7:19, 6 pkt
Athletic Bilbao - 6 m., 4:9, 5 pkt
Eintracht Frankfurt - 6 m., 8:16, 4 pkt
Slavia Praga - 6 m., 2:11, 3 pkt
Villarreal - 7 m., 5:15, 1 pkt
Kajrat Ałmaty - 7 m., 5:19, 1 pkt
Idź do oryginalnego materiału