Papszun sprząta w Legii. Kompletny niewypał na wylocie

16 godzin temu
Wielu kibiców Legii Warszawa miało duże wątpliwości, co do obecności w ich drużynie niektórych piłkarzy. Bez wątpienia jednym z nich był Szwajcar Marco Burch. Środkowy obrońca choćby nie zaczął zgrupowania przed drugą częścią sezonu już pod wodzą trenera Marka Papszuna. Jest na wylocie z klubu.
25-latek to jeden z kilku poważnie przestrzelonych zakupów Legii w ostatnim czasie. Jak się okazuje, defensor już dawno pogodził się z odejściem z warszawskiego klubu.


REKLAMA


Zobacz wideo Marek Papszun uratuje Legię? Żelazny: To gaszenie ognia ogniem. Zostaną zgliszcza


Szwajcarzy nie mają wątpliwości. Legia pozbędzie się Burcha
Marco Burch trafił na Łazienkowską na początku września 2023 roku jeszcze za kadencji Kosty Runjaica. Ale już wtedy nie budził zbyt dużego entuzjazmu wśród trenerów i kibiców Legii. Co więcej, tuż przed zmianą Runjaica na Goncalo Feio Szwajcar doznał kontuzji mięśniowej, która wyeliminowała go z gry do końca tamtego sezonu.
Miesiące mijały, a obrońca nie wyrósł na istotną postać warszawskiego zespołu. Do tego stopnia, iż na początku 2025 roku trafił na wypożyczenie do Radomiaka Radom. Tam, owszem, grał, ale po powrocie do stolicy znowu przede wszystkim siadał na ławce rezerwowych. Teraz, już za kadencji trenera Marka Papszuna, nastąpi ostateczne pożegnanie z tym zawodnikiem.


O przenosinach Burcha do jego ojczyzny napisali Szwajcarzy z "Servette Inside": "Były zawodnik Superligi ma podpisać kontrakt z Servette FC! Wychowanek akademii młodzieżowej FC Lucerne, gdzie był kapitanem pierwszej drużyny i zdobył Puchar Szwajcarii, Marco Burch kontynuował karierę w Polsce, najpierw w Legii Warszawa, a następnie został wypożyczony do Radomiaka Radom. 25-letni środkowy obrońca dołączył do Servette FC w Murcji w Hiszpanii na początku tego tygodnia".


A więc sprawa występów Burcha w Legii została zakończona. To kolejny rozdział "wietrzenia" szatni i okolic Legii przez trenera Marka Papszuna, który dziś na dobre rozpoczął przygotowania do następnej rundy w PKO Ekstraklasie. Zmiany nie dotknęły tylko piłkarzy. Jak informowaliśmy, Papszun stworzył 27-osobowy autorski sztab szkoleniowy, co zresztą spotkało się z wieloma komentarzami.
Poza tym, coraz ciemniejsze chmury miały zbierać się m.in. nad Fredim Bobiciem, ale ostatecznie serwis Legia.net dowiedział się, iż "nie ma tematu" zwolnienia, a "Bobić normalnie pracuje i cieszy się zaufaniem przełożonych".
Legia Warszawa zajmuje w ligowej tabeli przedostatnie miejsce z dorobkiem 19 punktów. Tyle samo ma ostatnia Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Pierwszy mecz w 2026 r. ekipa Marka Papszuna zagra 1 lutego u siebie z Koroną Kielce.
Idź do oryginalnego materiału