Ostrów płacze, Toruń zwycięża, Łaguta triumfuje

speedwaynews.pl 1 tydzień temu

Abramczyk Polonia Bydgoszcz zdecydowanie pokazała, iż jest mocnym pretendentem do zwycięstwa w fazie zasadniczej. Przede wszystkim Polonia stanęła na wysokości zadania, korzystając z odpowiedniej ścieżki na ostrowskim torze oraz przygotowania. Jednakże warto podkreślić fatalną dyspozycje ostrowskiej ekipy. Chris Holder na dziewiętnaście wyścigów wygrał tylko raz, przy czym Australijczyk wygląda coraz to gorzej na motocyklu. Tomasz Bajerski stracił cierpliwość, szczególnie przy Woffindenie. Brytyjczyk natomiast zarzekał się, iż nie będzie więcej trenował w Ostrowie. Jak widać, śmiechu nie było końca. Ostatecznie Abramczyk Polonia wygrała 51:39.

RELACJA Z OSTROWA TUTAJ

Cellfast Wilki Krosno natomiast odbili się od dnia, ale nie mieli też wybitnego rywala. Z całym szacunkiem do Polonii Piła, ale na wyjazdach drużyna nieco traci na sile. Tak czy inaczej, pokazali pazur w drugiej części spotkania. Krośnianie natomiast mają powody do zadowolenia. Tobiasz Musielak z płatnym kompletem punktów, Marcus Birkemose z najlepszym meczem do tej pory, a jeszcze Radosław Kowalski zostawił pozytywne wrażenie. William Drejer zdecydowanie zapisze sobie mecz do ulubionych, troszeczkę przypominając o sobie krośnieńskiej publiczności.

RELACJA Z KROSNA TUTAJ

Co natomiast w KLŻ-cie? Zwycięstwa gospodarzy, ale nie brakowało niecodziennych wydarzeń. Damir Filimonow odjechał swoje najlepsze spotkanie w karierze, Timo Lahti spóźnił się na linię startu, a Speedway Kraków przez cały czas nie wygrali meczu w sezonie. Wybrzeże Gdańsk gładko pokonało Śląsk Świętochłowice, ale są pewne mankamenty do poprawy. Kjastas Puodżuks natomiast zanotował debiutanckie zwycięstwo jako trener karmazynowej Lokomotywy z Daugavpils.

RELACJA Z DAUGAVPILS TUTAJ
RELACJA Z GDAŃSKA TUTAJ

Na sam koniec PGE Ekstraliga, która rzeczywiście dostarczyła emocji. Jak raz można powiedzieć, iż oba mecze były interesujące do oglądania. Na początek derby, gdzie PRES Grupa Deweloperska Toruń pokonali Bayersystem GKM Grudziądz, ale goście zdecydowanie pokąsali jak tylko mogli. Warto tutaj podkreślić możliwości Wadima Tarasienko czy Michaela Jepsena Jensena. Natomiast Max Fricke może mówić o sporym zawodzie. o ile chodzi o Wrocław, Fogo Unia Leszno przyjechała bez Janusza Kołodzieja, zdobywając ostatecznie 40 punktów na obcym terenie. Tutaj spore brawa dla Piotra Pawlickiego i Nazara Parnickiego, ale to Artiom Łaguta zakończył zawody z czystym kompletem punktów.

RELACJA Z TORUNIA TUTAJ
RELACJA Z WROCŁAWIA TUTAJ

Mikkel Michelsen (B), Artiom Łaguta (C)
Idź do oryginalnego materiału