H. Skrzydlewska Orzeł Łódź w okresie 2026 puszcza hamulce. Klub ma dość walki o utrzymanie i zajmowania miejsca w strefie spadkowej. Wielkie ambicje idą w parze z wielkimi planami. Jednak to wszystko balansuje na bardzo cienkiej linii pomiędzy ogromnym sukcesem a gigantyczną porażką. Łódź zagra w tym roku va bank.
Orzeł Łódź stawia wszystko na jedną kartę
Drużyna z Łodzi sporo ryzykuje w nadchodzącym sezonie. Nowe twarze w składzie. Organizacja ogromnej imprezy, jaką jest runda Speedway Grand Prix. To wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź liczy jednak, iż to wszystko się zwróci. Oczywiście jest na to spora szansa. Inwestycje, choć nie były tanie, to wydają się optymalne. Jednak istnieje spore ryzyko. Co, jeżeli te wszystkie karkołomne ruchy nie przyniosą zysku? Już od jakiegoś czasu Orzeł balansował na cienkiej granicy. Pojawiały się rozmowy na temat potencjalnego końca żużla w Łodzi. Choć na ten moment nic na to nie wskazuje, to reperkusje nieudanego sezonu z dużymi inwestycjami mogą być ostatnim gwoździem do trumny.
Orzeł podejmuje spore ryzyko, przyjmując taką taktykę. Jednak ciężko o lepszą. Ostatnie kilka lat pokazało, iż stopniowe małe ruchy nie przynoszą zamierzonych skutków. Więc w tym sezonie Łódź wejdzie va bank i zamierza postawić wszystko na jedną kartę. Miejmy jednak nadzieję, iż te decyzje nie będą początkiem końca inwestowania w żużel w Łodzi.
Wielka impreza i wielkie oczekiwania
IMME to tylko jedna z kilku imprez zaplanowanych na rok 2026, które odbędą się na Moto Arenie w Łodzi. Największym wydarzeniem tego obiektu w nadchodzącym sezonie definitywnie będzie runda Speedway Grand Prix. Przyszłość żużla w Łodzi bardzo mocno zależy od tego, czy ta inwestycja okaże się skuteczna. Początkowo kibiców mocno rozjuszyły wysokie ceny biletów. Natomiast kilka dni później Orzeł pochwalił się wyprzedaniem połowy biletów na wydarzenie. Teraz najważniejsze jest to czy uda się zapełnić obiekt. Na meczach ligowych stadion Orła przez większość sezonu ligowego nie imponował pod względem frekwencji. Sam obiekt do tanich nie należy. Więc samo utrzymanie go to koszty, które mają prawo przerastać zarząd. Choć jak widać, na ten moment wszystko wydaje się być pod kontrolą.
Ten sezon może być sądem ostatecznym dla Orła. jeżeli uda im się pozytywnie zakończyć ten sezon finansowo oraz sportowo to będzie to gigantyczny sukces ludzi odpowiedzialnych za ten rok. Jednak jeżeli efekt będzie odwrotny to może być to początek końca sportu żużlowego w Łodzi. Teraz wszystko po stronie klubu oraz kibiców. Czas zweryfikuje, jak tę próbę przeszedł klub z Łodzi.
tv












