Olivio&Co. Okulary sportowe, o których zapominasz podczas biegu [TEST]

1 godzina temu

Przez ostatnie tygodnie testowaliśmy w redakcji dwie pary okularów do biegania francuskiej marki Olivio&Co. Ja model Sports Ice Blue, a Wiktoria, 11-letnia biegaczka, wersję Sports Flamingo Pink. Po sprawdzeniu w różnych warunkach powiem wprost: to jeden z tych elementów sprzętu, o którym… gwałtownie przestajesz myśleć. A w bieganiu to zawsze najlepsza rekomendacja.

Już na etapie rozpakowania widać, iż Olivio&Co podchodzi do produktu kompleksowo. W zestawie znajdziemy sportową nerkę, która pełni funkcję praktycznego etui, z odblaskowym elementem poprawiającym widoczność oraz wygodnym zamkiem z silikonowym uchwytem, który bez problemu obsłużysz choćby spoconymi dłońmi. Regulowany pasek (57–93 cm, z możliwością rozciągnięcia do 120 cm) pozwala dopasować ją do różnych sylwetek.

Do tego dochodzi ekologiczne etui wykonane z biodegradowalnej pulpy trzciny cukrowej oraz ściereczka z materiałów pochodzących z recyklingu.

Można założyć i zapomnieć

Po wyjęciu z pudełka widać, iż to sprzęt projektowany pod ruch. 27 gramów robi różnicę, szczególnie przy dłuższych jednostkach treningowych. Oprawki z TR90 są elastyczne, dobrze pracują na twarzy i sprawiają wrażenie odpornych na intensywne użytkowanie.

Na trasie przekłada się to na bardzo konkretny efekt. Okulary Sports Ice Blue od Olivio & Co nie uciskają, nie „ciągną” za uszy, nie wymagają poprawiania. Noski dobrze dopasowują się do kształtu nosa, a silikonowe zauszniki stabilizują całość choćby przy dynamicznych zmianach tempa czy kierunku. To jeden z tych modeli, które zakładasz i po chwili przestajesz zauważać ich obecność.

Ciekawym elementem jest charakterystyka szkieł modelu Sports Ice Blue. W pomieszczeniu wydają się niemal przezroczyste, ale w słońcu gwałtownie się przyciemniają. W praktyce oznacza to, iż okulary automatycznie dostosowują się do warunków.

Jednym z największych atutów tych okularów jest stabilność. Niezależnie od tempa, czy to spokojne wybieganie, czy mocniejszy akcent, wszystko pozostaje na swoim miejscu. Nie ma efektu zsuwania się przy spoconej skórze, nie ma konieczności ciągłego poprawiania. To szczególnie ważne przy dłuższych biegach i zawodach, gdzie każdy zbędny ruch wybija z rytmu.

Dodatkowym plusem jest możliwość zamocowania paska do zauszników. W codziennym treningu nie jest to konieczne, ale w terenie lub podczas biegania w górach to praktyczne i zwiększające bezpieczeństwo rozwiązanie.

Modele Olivio&Co dobrze wypadają również w szczegółach. Soczewki z poliwęglanu są odporne na uderzenia, a cała konstrukcja jest bardzo solidna, mimo bardzo niskiej wagi. Plus także za bezpieczne dla zdrowia materiały (okulary są wolne od szkodliwych substancji m.in. rtęci czy fenoli) oraz antybakteryjną powłoka. Przy sprzęcie, który ma stały kontakt ze skórą, to nie są detale bez znaczenia.

Sprawdzone na zawodach i treningach

Najbardziej wymagający sprawdzian? W moim przypadku to był Bieg Konstytucji 3 Maja w Warszawie. Upał, pełne słońce, asfalt oddający ciepło. Warunki, w których okulary bardzo łatwo „odpadają”, parują, zsuwają się, zaczynają przeszkadzać. Tutaj nic takiego się nie wydarzyło. Nie parowały ani przez moment, nie zsuwały się z nosa, nie wymagały poprawiania. Po kilku kilometrach praktycznie zapomniałem, iż mam je na twarzy.

Podczas majowego biegu w Warszawie, przy mocnym, bezpośrednim słońcu, poziom przyciemnienia był dokładnie taki, jak trzeba. Bez efektu „przygaszenia” obrazu, ale z wyraźnym odciążeniem wzroku. Do tego dochodzi powłoka REVO, która ograniczała odblaski i poprawiała kontrast.

Na asfalcie, gdzie światło potrafi mocno „odbijać”, robi to różnicę. Lepiej widać szczegóły, zmiany nawierzchni, innych uczestników biegu. To nie tylko komfort, ale też realne zwiększenie bezpieczeństwa.

Podczas treningów w zmiennej pogodzie, gdy słońce co i rusz chowało się za chmurami, bardzo dobrze sprawdzało się adaptacyjne dostosowywanie się przyciemniania soczewek do warunków na zewnątrz. Bieganie było komfortowe i bezpieczne.

Okulary, które „nie przeszkadzają”

Drugi model, jakim były okulary przeciwsłoneczne dziecięce o nazwie Sports Flamingo Pink, trafił do Wiktorii, 11-letniej zawodniczki Warszawskiej Akademii Lekkoatletycznej. I to był bardzo interesujący test, bo dzieci są bezlitosne dla niewygodnego sprzętu.

Tutaj opinia była jednoznaczna. Werdykt brzmiał, iż te sportowe okulary dla dzieci „nie przeszkadzają i cały czas dobrze się trzymają” oraz „są bardzo lekkie i praktycznie ich nie czuję” – co w jej przypadku oznacza naprawdę wysoką ocenę. To kluczowa rzecz, bo młodzi zawodnicy natychmiast odrzucają wszystko, co nie jest funkcjonalne.

Oceniając wygląd okularów mówiła, iż najbardziej podoba jej się różowy kolor oprawek. „Pasuje do moich strojów” – stwierdziła. Flamingo Pink gwałtownie stały się elementem sportowej stylizacji, a nie tylko dodatkiem.

Co ważne, okulary sprawdziły się również na treningach w pełnym słońcu. Nie ograniczały widoczności, a jednocześnie chroniły oczy. W jej przypadku to sprzęt, który realnie będzie używany, nie tylko od święta, ale też na obozach lekkoatletycznych.

Podsumowanie

Okulary Olivio&Co to bardzo uniwersalna propozycja. Sprawdzi się zarówno u osób biegających rekreacyjnie, jak i u bardziej zaawansowanych zawodników.

To okulary, które nie próbują robić wrażenia na siłę, ich największą siłą jest to, iż po prostu działają w tle. Niezależnie od warunków: czy to spokojny trening, czy start w pełnym słońcu, pozostają stabilne, lekkie i przewidywalne. Nie parują, nie zsuwają się i nie wymagają uwagi, co w bieganiu jest często ważniejsze niż „technologiczne fajerwerki”.

W wersji dziecięcej dochodzi jeszcze jeden najważniejszy element – bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Pełna ochrona UV400, odporne na uderzenia soczewki, elastyczne i lekkie oprawki oraz dopracowane detale sprawiają, iż to sprzęt, który realnie zachęca do aktywności na zewnątrz, zamiast ją utrudniać.

W przypadku Wiktorii najważniejsze okazało się to, iż okulary nie przeszkadzają w biegu i gwałtownie stają się naturalną częścią treningu. To właśnie wspólny mianownik obu testowanych modeli: znikają z uwagi, ale zostają w użyciu. I w praktyce to najlepsza możliwa rekomendacja.

Dużym atutem jest też cena. 289 zł za tak dopracowany produkt to poziom, który bardzo dobrze broni się na tle konkurencji. Sportowe okulary marki Olivio&Co można kupić na stronie uvok.pl

Autor: Marcin Dulnik

Idź do oryginalnego materiału