Norwegowie znowu oszukują! Afera na igrzyskach

4 tygodni temu
Norwegia znów wzbudza spore kontrowersje na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026. Najpierw skorzystała z nielegalnych środków wspomagających, na co przyzwolenie dał FIS, a teraz posunęła się do kolejnej "zagrywki", dzięki czemu miała przewagę nad rywalami w trakcie biegu męskiej sztafety. Na to jednak FIS już nie zezwolił i ukarał nację.
Norwegia to nacja, która od lat jest jedną z najsilniejszych w biegach narciarskich. W przeszłości dominowała Marit Bjoergen. Teraz imponuje Johannes Klaebo. Na zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech zdobył już cztery złote medale. Łącznie w dorobku ma aż dziewięć krążków tego koloru, co jest absolutnym rekordem. Ostatni z nich wywalczył w minioną niedzielę, w sztafecie. I jak się okazuje, jeszcze przed jej startem, doszło do sporych kontrowersji. Norwegia znów... złamała zasady.


REKLAMA


Zobacz wideo Brawa dla Maryny. "Trasa nie wybacza"


Norwegia kombinuje jak może. I zdobyła medal. FIS reaguje
Jak informuje fiński portal iltalehti.fi, Klaebo i jego koledzy mieli przewagę nad rywalami na trasie. I nie chodzi wcale o umiejętności sportowe, a o wiedzę na temat warunków. "Pracownik konserwacyjny tej reprezentacji jeździł na nartach po trasie, mimo iż ta była zamknięta. Jakie to miało znaczenie? Norwegowie otrzymali w ostatniej chwili informacje o warunkach, których inne nacje nie miały" - czytamy.


Na reakcję FIS długo nie trzeba było czekać. Błyskawicznie ukarała drużynę. Jak? W środę, kiedy odbędzie się sprint drużynowy, Norwegia będzie miała na trasie do dyspozycji o jednego opiekuna [osoba, która dba o sprzęt, pomaga na trasie, przyp. red.] mniej. A jak z błędu tłumaczyli się Skandynawowie? W taki oto sposób: "tester nart źle zrozumiał wzmiankę o tym, kiedy zamykane są trasy. Dlatego też spędził na niej 8-10 minut dłużej niż powinien".
Na tym kontrowersje z kadrą Norwegii na ZIO się nie kończą
Lista kontrowersyjnych "zagrywek" skandynawskiej drużyny w biegach narciarskich na tych igrzyskach się jednak nie kończy. Do zaskakującej sytuacji doszło też przy okazji sprintu. Norwegia, a także USA korzystały z nielegalnych środków wspomagających przed zawodami. Mowa o specjalnej maszynie do smarowania nart. FIS na nią zezwolił, ale nie powiedział nic konkurentom. Dopiero po fakcie działacze przyznali się do błędu.
Zobacz też: Tomasiak da nam kolejny medal? 16 lutego na igrzyskach [HARMONOGRAM DNIA]


- Przegapiliśmy to, przyznajemy się do tego - powiedział krótko Michal Lamplot, dyrektor zawodów z ramienia FIS. A jak pamiętamy, Norwegia wywołała wielkie kontrowersje również na mistrzostwach świata w skokach narciarskich 2025, kiedy to manipulowała przy strojach skoczków, za co została zdyskwalifikowana. Aferę ujawnił wówczas Jakub Balcerski ze Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału