Wszystko, co dobre, kiedyś dobiegnie końca. Nie inaczej jest w przypadku kariery Roberta Lewandowskiego, który od półtorej dekady zachwyca na europejskich boiskach - czy to w barwach Borussii Dortmund, czy reprezentując Bayern Monachium, czy też grając aktualnie dla FC Barcelony. 37-letni napastnik powoli zbliża się do momentu, w którym trzeba będzie powiedzieć "dość".
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Na ten moment nie wiadomo, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość Polaka. Jego umowa z FC Barceloną wygasa 30 czerwca tego roku, a światowe media prześcigają się w informacjach na temat tego, gdzie "Lewy" zagra w okresie 2026/27. Nie ulega jednak wątpliwości, iż najbliższe lata będą ostatnimi w karierze Roberta.
Lewandowski niedługo zakończy karierę? Powiedział wprost
Kapitan reprezentacji Polski również zdaje sobie z tego sprawę. W rozmowie na łamach podcastu "High Performance" został zapytany o to, czy przez jego głowę przechodzą już myśli o zawieszeniu butów na kołku. Lewandowski przyznał wprost - ta wizja nie jest dla niego straszna i ma świadomość tego, iż młodszy już nie będzie.
- Nie obawiam się zakończenia kariery. Przygotowuję się na ten moment i na to, co mogę robić po zakończeniu gry w piłkę. Wiem, iż to ważna część mojego życia, ale nie jest moim całym życiem. Szczególnie teraz - wyznał "Lewy", dodając, iż postrzeganie kariery piłkarskiej zmieniło się u niego z wiekiem.
- Kiedy byłem młodszy, nie myślałem o tym. Miałem w głowie tylko piłkę, piłkę, piłkę. Teraz wiem, iż jestem bliski momentu, w którym zakończę karierę. Nie wiem, kiedy to będzie. Za rok, dwa, trzy, może cztery lata? Nie wiem. Ale nie ciąży na mnie presja. Po prostu, jeżeli któregoś dnia posłucham swojego ciała i poczuję, iż coś się zmieniło, będę gotowy skończyć tę przygodę - stwierdził.
Mimo wieku Lewandowski wciąż jest w dobrej formie fizycznej, choć coraz częściej z gry eliminują go pomniejsze urazy. Piłkarsko nie odstaje - jest drugim najlepszym strzelcem Barcelony w La Liga z dziewięcioma golami na koncie. Wyprzedza go jedynie rywal o miejsce w składzie, Ferran Torres, który zdobył jedenaście bramek.
W ostatnim ligowym meczu przeciwko Espanyolowi "Lewy" zagrał 27 minut i strzelił gola na 2:0, ustalając wynik spotkania. Kolejną szansę na poprawienie dorobku bramkowego Polak będzie miał w środę 7 stycznia. "Barca" zmierzy się z Athletikiem Bilbao w półfinałowym starciu o Superpuchar Hiszpanii.
Zobacz też: Lewandowski mówi wprost. "Klub poprosił mnie"

1 dzień temu














