Piątkowy wieczór na MotoArenie zapamiętamy nie tylko z powodu wysokiego zwycięstwa nad Falubazem Zielona Góra, ale przede wszystkim ze względu na historyczny wyczyn Roberta Lamberta. Brytyjczyk, pieczętując swój fenomenalny komplet punktów, oficjalnie przekroczył barierę 1000 punktów zdobytych w barwach toruńskiego klubu!
To chwila, która wywołuje dreszcze u każdego kibica czarnego sportu w Grodzie Kopernika. „Lambo” startuje w żółto-biało-niebieskich barwach od 2021 roku i potrzebował zaledwie kilku sezonów, by stać się żywą legendą klubu. W meczu przeciwko zielonogórzanom „Lambo” był po prostu nieosiągalny dla rywali, a każdy jego wjazd w linię mety przybliżał go do tego niesamowitego jubileuszu.
Skala tego osiągnięcia rzuca na kolana. Robert Lambert został dopiero 14. zawodnikiem w bogatej historii toruńskiego żużla, który przekroczył barierę tysiąca „oczek”. Co więcej, w tym elitarnym gronie jest zaledwie trzecim obcokrajowcem. Przed nim dokonali tego tylko najwięksi z największych: Chris Holder oraz Ryan Sullivan.
Dziś obok nich staje Brytyjczyk, który swoją lojalnością i widowiskową jazdą zapracował na miano ikony Apatora. Gdy przychodził do Torunia w 2021 roku, wielu widziało w nim talent, ale mało kto przypuszczał, iż tak gwałtownie stanie się fundamentem drużyny. Z roku na rok „Lambo” rośnie w siłę – dziś to już nie tylko uczestnik Grand Prix, ale też i lider „Aniołów”, bez którego nikt nie wyobraża sobie składu.
















