Zagłębie Lubin do dziś mogło wykupić Leonardo Rochę z Rakowa Częstochowa. Miedziowi dogadali się z zawodnikiem, natomiast nie doszli do porozumienia w sprawie ceny wykupu. Raków wydał oficjalny komunikat, który potwierdza, iż napastnik zostanie w drużynie wicemistrzów Polski.
Trwający sezon Rocha rozpoczął jako napastnik Rakowa Częstochowa. Pod wodzą Marka Papszuna grał jednak kilka i tuż przed zamknięciem okna transferowego przeniósł się na zasadzie wypożyczenia do Zagłębia Lubin. Tam odzyskał dawny blask i stał się jednym z kluczowych zawodników Leszka Ojrzyńskiego. W 11 meczach PKO BP Ekstraklasy w barwach Miedziowych strzelił siedem goli i zaliczył jedną asystę. M.in. jego forma doprowadziła Zagłębie do piątego miejsca w tabeli po rundzie jesiennej.
Rocha nie trafi do Zagłębia Lubin
Mimo iż 28-latek w Rakowie grał mało, klub z Częstochowy zapewnił sobie możliwość skrócenia jego wypożyczenia zimą i z tego skorzystał. Zagłębie mogło jednak wykupić go na stałe za 900 tysięcy euro. Miało na to czas do dziś. Lubinianie dogadali się z Rochą w sprawie jego kontraktu i wszystko wskazywało na to, iż go wykupią. Na finiszu transakcji zaczęli jednak negocjować z Rakowem kwotę ustaloną w klauzuli. Częstochowianie pozostawali jednak nieugięci.
Raków wydał komunikat dotyczący Rochy – Zagłębie oficjalnie poinformowało, iż nie wykupi napastnika. Tym samym wróci on do drużyny i jutro dołączy do niej na obozie przygotowawczym. Sam zawodnik raczej nie jest z tego powodu zbyt szczęśliwy, natomiast przybycie do Rakowa Łukasza Tomczyka może otworzyć przed nim nowe perspektywy na więcej minut. Nie był on ulubieńcem Marka Papszuna, ale kto wie, może inne zdanie będzie miał o nim nowy trener Medalików.
Zagłębie Lubin oficjalnie poinformowało o nieskorzystaniu z opcji wykupu Leonardo Rochy, w związku z czym zawodnik wraca do Rakowa Częstochowa i od jutra dołączy do naszej drużyny, przebywającej na obozie przygotowawczym w Belek. pic.twitter.com/UAzibSaoOK
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) January 15, 2026
Zadowolony z pewnością nie jest też Leszek Ojrzyński, któremu ubył świetny napastnik. Po definitywnym pożegnaniu Rochy w Zagłębiu znów pozostaje jeden nominalny środkowy napastnik – Michalis Kosidis, który strzelił jesienią pięć goli, natomiast grał głównie z ławki rezerwowych.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Zmiany kadrowe w Pogoni. Napastnik poza klubem
- Żewłakow o transferach: Należy spodziewać się kolejnych odejść
- Nowy napastnik w ekstraklasowym klubie. Transfer na ostatniej prostej
Fot. Newspix.pl

2 godzin temu

















