To było coś absolutnie niewybaczalnego. Real Madryt w pierwszym meczu pod wodzą Alvaro Arbeloi w kompromitującym stylu przegrał z 17. zespołem Segunda Division, Albacete (2:3) i pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Króla.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Kto jest winny kompromitacji Realu? Trener czy zawodnicy?
- jeżeli ktoś jest odpowiedzialny i winny tej porażki, to oczywiście jestem to ja. Ja podejmowałem decyzje co do składu, sposobu gry i zmian - przyznał po spotkaniu szkoleniowiec "Królewskich".
Wcześniej w roli winnego osadzany był poprzedni trener Realu, Xabi Alonso. Bask pożegnał się z klubem kilka dni temu, a w hiszpańskich mediach aż huczało od doniesień na temat powodów tej decyzji. Jedni mówili o tym, iż to Florentino Perez zdecydował o zakończeniu współpracy z 43-latkiem, zaś drudzy byli przekonani o odejściu Xabiego na własnych warunkach, o czym pisaliśmy na Sport.pl.
"Znaczna część szatni nie miała z nim dobrych relacji/nie podzielała jego pomysłów. Kilku zawodników było niezadowolonych z jego zarządzania i sposobem, w jaki wprowadzał zmiany w klubie - i nie mowa tu tylko o Viniciusie" - czytaliśmy na łamach "The Athletic".
"Część ważnych piłkarzy spacerowała na treningach. Byli tacy, którzy przyjeżdżali na ostatnią chwilę, kończyli sesję i natychmiast wyjeżdżali. Xabi, jego asystent oraz trener przygotowania fizycznego musieli wciąż powtarzać niektórym zawodnikom, żeby pracowali na siłowni oraz trenowali pressing i wykonywali ćwiczenia taktyczne" - mówił z kolei Edu Aguirre z "El Chiringuito".
Po sensacyjnej porażce w Pucharze Króla, w klubowych gabinetach ponownie zawrzało. I to być może na największą od lat skalę, której dotąd w Realu nie znano. Kibice bowiem są wściekli na zawodników i wielu fanów stanęło murem za Alonso. Zdaniem radia "COPE" do błędu niebawem może przyznać się sam prezydent Perez.
"Real Madryt poważnie rozważa podjęcie latem kilku wielkich, zaskakujących decyzji dotyczących niektórych piłkarzy. Włodarze uważają, iż za kryzys w całości odpowiadają gracze" - cytuje hiszpańskie radio konto "Madrid Zone" na portalu X.
Te doniesienia jednak stoją w zupełnej sprzeczności z informacjami, które przekazał Jose Felix Diaz z dziennika "AS". Jego zdaniem, latem dojdzie tylko do kosmetycznych zmian, a głównym celem "Królewskich" będzie pozyskanie środkowego obrońcy oraz środkowego pomocnika. Ponadto dziennikarz zaznacza, iż władze klubu mają zaufanie do obecnego składu.
Real Madryt po dziewiętnastu kolejkach La Liga zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Na koncie "Królewskich" widnieje 45 oczek, o cztery mniej niż prowadząca FC Barcelona. Kolejne spotkanie na krajowym podwórku podopieczni Alvaro Arbeloi rozegrają 17 stycznia. Ich rywalem na Santiago Bernabeu będzie zespół Levante.
Zobacz też: Tragiczny okres. Oto co zrobili piłkarze Realu po kompromitacji

1 godzina temu














