OG Anunoby zapamięta ten moment do końca życia, bo niewykluczone, iż właśnie jego dobitka okaże się najważniejszym wydarzeniem tegorocznych finałów. Wszyscy rozpływają się w zachwytach nad tym, co zrobił zawodnik New York Knicks poprzedniej nocy. On sam stara się zachować spokój, ale trener Mike Brown doskonale wie, iż ma w swoich szeregach prawdziwego kozaka.
– To musi być najbardziej legendarny rzut w historii nowojorskiej koszykówki – mówił trener Mike Brown. – Prawa ręka Boga – dodał Karl-Anthony Towns. Jednak akcja, która przejdzie do historii New York Knicks jako zwycięski rzut w meczu Finałów, zaczęła się wcześniej tego dnia, podczas porannego treningu. Brown rzucił wtedy wyzwanie Anunoby’emu.
– Powiedziałem OG, iż przy jego sile, warunkach fizycznych i atletyzmie musi dziś zdominować walkę na atakowanej tablicy – mówił Brown. – Nie wiem, czy w historii Knicks była większa akcja. To była niezwykle ważna zbiórka. […] Podjął wyzwanie i wygrał nam mecz, robiąc dokładnie to, o co go prosiłem – dodał Brown. Odniósł się do tego także OG Anunoby. – Trener powiedział mi, iż muszę atakować deskę, zwłaszcza w ataku i wykorzystać swoje warunki — siłę, wzrost, atletyzm — żeby robić różnicę. Udało się…
Anunoby rozgrywa świetne Finały. Jedyny zawodnik Knicks z mistrzowskim pierścieniem (odegrał istotną rolę w Toronto Raptors w 2019 roku) notował średnio 20,7 punktu na mecz w pierwszych trzech spotkaniach serii. Do tego grał świetnie w obronie. W meczu numer 4 było podobnie. Obok Jalena Brunsona był jedynym stabilnym źródłem punktów Knicks i zakończył spotkanie z dorobkiem 33 punktów, trafiając siedem rzutów za trzy.
Jednak jego obrona mogła być jeszcze ważniejsza. Gdy Brown przerzucił go do krycia De’Aarona Foxa, ofensywa San Antonio Spurs jeszcze bardziej się posypała. Mimo to San Antonio przez cały czas próbowało grać przez Foxa, a Anunoby konsekwentnie to rozbijał. Potem przyszła kluczowa akcja w obronie. Knicks przegrywali jednym punktem na 16 sekund przed końcem, gdy Brunson spudłował rzut z bliska. Fox przechwycił piłkę i zamiast ukraść sekundy z zegara, zdecydował się na wejście pod kosz. Anunoby go zatrzymał, blokując rzut i utrzymując jednopunktową stratę.
Chwilę później miała miejsce dobitka, która może być najważniejszym momentem tego sezonu. – Wprowadziłem piłkę do Jalena, miał dobrą pozycję, a ja pobiegłem na deskę. Chciałem to dobić wsadem, ale piłka przeleciała nade mną, więc spróbowałem ją tylko lekko podbić. I wpadła – mówi. Nowy Jork odrobił 29 punktów i wygrał mecz, którego teoretycznie nie powinien już być w stanie wygrać. Knicks są teraz jedno zwycięstwo od pierwszego tytułu od 53 lat.
Just before his game-winning putback to complete the Knicks' NBA Finals-record 29-point comeback… OG Anunoby delivered a CLUTCH block on the other end.
TWO-WAY IMPACT ON DISPLAY https://t.co/IcOqBvvOyh
pic.twitter.com/CWmlQVckuA
– Jesteśmy odporni. Przeszliśmy wiele — kontynuował Anunoby. – Wielokrotnie wracaliśmy do gry. Trzeba wytrwać, przetrwać trudny moment, nie załamywać się. Najpierw odrabiasz do 18, potem do 6 i idziesz dalej. To mecz na 48 minut, grasz do końca – skończył.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

1 tydzień temu













