Wszyscy skupiamy się oczywiście na rywalizacji o miejsce w wielkim finale NBA, ale w międzyczasie przedstawiciele NBA opublikowali listę zawodników wybranych do tegorocznych zespołów All-NBA. Obyło się bez większych niespodzianek, choć niesmak odczuwa m.in. lider Boston Celtics Jaylen Brown.
Rywalizacja Oklahoma City Thunder z San Antonio Spurs wchodzi w decydującą fazę, a w międzyczasie media społecznościowe obiegła informacja, iż liderzy obu zespołów – zgodnie z oczekiwaniami – zostali wybrani do pierwszego zespołu All-NBA za sezon zasadniczy 2025/26.
Oprócz Shaia Gilgeousa-Alexandra, który całkiem niedawno sięgnął po drugi z rzędu tytuł MVP, a także Victora Wembanyamy, a najlepszej piątce rozgrywek znaleźli się również Nikola Jokić, Luka Doncić oraz Cade Cunningham.
Zabrakło oczywiście miejsca dla LeBrona Jamesa, który nie został wybrany do żadnego z trzech zespołów, bo nie spełnił wymaganego limitu 65 rozegranych spotkań. To pierwsza sytuacja od sezonu 2003/04, w której skrzydłowy nie znalazł się w wyróżnionej piętnastce.
- All-NBA First Team
Shai Gilgeous-Alexander – Oklahoma City Thunder
Nikola Jokić – Denver Nuggets
Victor Wembanyama – San Antonio Spurs
Luka Doncić – Los Angeles Lakers
Cade Cunningham – Detroit Pistons
- All-NBA Second Team
Jaylen Brown – Boston Celtics
Jalen Brunson – New York Knicks
Kevin Durant – Houston Rockets
Kawhi Leonard – Los Angeles Clippers
Donovan Mitchell – Cleveland Cavaliers
- All-NBA Third Team
Jalen Duren – Detroit Pistons
Chet Holmgren – Oklahoma City Thunder
Jalen Johnson – Atlanta Hawks
Tyrese Maxey – Philadelphia 76ers
Jamal Murray – Denver Nuggets
Jak widać na powyższej liście, Jaylena Browna zabrakło w pierwszej piątce i został ostatecznie umieszczony w drugiej, co samo w sobie jest ogromnym osiągnięciem. Jako jeden z liderów swojego zespołu wzbudził on jednak w tym sezonie sporo kontrowersji, ale nie da się ukryć, iż przez długi czas prezentował formę godną MVP.
— Jestem wdzięczny. Bóg jest najwspanialszy. Nie jestem najbardziej lubiany przez media. W niektórych sytuacjach nie jestem też najbardziej lubiany wśród kibiców. Niektóre rzeczy, które robię czy mówię są nieco kontrowersyjne… Zaskakuje mnie to, iż w ogóle jeszcze wygrywam czasami nagrody — komentował na swoim live streamie zawodnik.
Sympatycy Boston Celtics w mediach społecznościowych po raz kolejny zwrócili uwagę na ulgi, jakie NBA zastosowała wobec Cade’a Cunninghama i Luki Doncicia przy limicie 65 meczów. Część Internautów podkreśla, iż gdyby Słoweniec nie został zawieszony za nadmierną liczbę przewinień technicznych, to nie musiałby korzystać z tej zasady.
Donciciowi do osiągnięcia wymaganych 65 występów w „naturalny” sposób zabrakło ostatecznie jednego meczu, więc choć rzeczywiście narodziny dziecka należy uznać za ważniejsze od gry, to gdyby nie nadmierne „techniki”, załapałby się do nagród. Stąd m.in. wynika frustracja osób wspierających Browna.
For what Jaylen Brown did in the regular season on both ends, as the solo star on a "gap year" team that rose to 2nd in the East, he deserved 1st team over Luka Oncic, who led the NBA in turnovers per game and complaining to refs, took most FTs and 3s but average at both.
— Skip Bayless (@RealSkipBayless) May 24, 2026Warto zwrócić też uwagę na Jalena Durena z Detroit Pistons. Uwzględnienie w jednym z zespołów All-NBA sprawia, iż może on podpisać przedłużenie umowy choćby o wartości 287 milionów dolarów. Trudno jednak wyobrazić sobie taki scenariusz po tym, jak środkowy znacznie obniżył loty w play-offach, w których notował jedynie 10,2 punktu, 8,5 zbiórki, 2,1 asysty oraz 1,2 bloku na mecz.

16 godzin temu




![NBA: Byli gracze NBA zmierzyli się… w ringu! [WIDEO]](https://probasket.pl/wp-content/uploads/2026/05/maxresdefault-35.jpg)



