Victor Wembanyama zanotował 33 punkty, osiem zbiórek, pięć asyst i trzy bloki, prowadząc San Antonio Spurs do pewnej wygranej w meczu nr 4 finału Konferencji Zachodniej przeciwko Oklahoma City Thunder. Zespół z Teksasu wyrównał stan rywalizacji na 2-2 i teraz do wielkiego finału NBA awansuje drużyna, która jako pierwsza wygra w najbliższych spotkaniach dwukrotnie.
San Antonio Spurs – Oklahoma City Thunder 103:82 (stan serii: 2-2)
Statystyki na PROBASKET
- Victor Wembanyama miał 33 punkty, osiem zbiórek, pięć asyst, trzy bloki i dwa przechwyty, Stephon Castle dołożył 13 punktów, sześć asyst i trzy zbiórki, a Devin Vassell 13 punktów, sześć zbiórek i trzy asysty. Spurs znów rozpoczęli mecz we własnej hali od mocnego uderzenia, ale tym razem nie spuścili z tonu i nie pozwolili Thunder na przejęcie kontroli nad widowiskiem. De’Aaron Fox miał 12 punktów, 10 zbiórek i pięć asyst.
- W pierwszej kwarcie Spurs zanotowali serię 14:0 i po tej części gry prowadzili różnicą 11 punktów. Pozwolili Thunder na zdobycie zaledwie 18 punktów. Gospodarze nie zamierzali po raz pierwszy w okresie przegrać trzech meczów z rzędu.
- — Wydaje mi się, iż biorąc pod uwagę to, kim jesteśmy, musimy zaczynać mecze właśnie w ten sposób. Ale to naprawdę nie ma żadnego znaczenia dla dalszego przebiegu spotkania. W sensie na pewno pomaga, ale utrzymanie stałej i wysokiej dyspozycji to zupełnie inna para kaloszy niż tylko zdobycie pierwszego punktu — stwierdził Wembanyama.
SPURS 14-0 RUN!
Vassell swat.
Vassell lob.
Wemby slam.
San Antonio leads by 13 in Q1 of Game 4 pic.twitter.com/m3qDNd6vxr
- — Na pewno nie chcesz przegrywać 1-3 przed wyjazdowym meczem. Wiedzieliśmy, iż musimy zareagować, i właśnie tak się to robi. Trzeba zatrzymać przeciwnika. Nie skupiać się na ataku, tylko zatrzymać przeciwnika i przejść do kontrataku. Trzeba bronić swojej strony i właśnie to zrobiliśmy — stwierdził po meczu Vassell.
- W drugiej kwarcie Spurs nie spuścili z defensywnego tonu — ponownie pozwolili rywalom na rzucenie zaledwie 19 punktów. Mistrzowie schodzili zatem na przerwę z zaledwie 39 punktami na koncie. Na koniec Wembanyama trafił z połowy boiska, powiększając przewagę Spurs do 12 punktów. To najdłuższy trafiony rzut w karierze Francuza.
- Po meczu nr 3, w którym Spurs zaczęli mecz od serii 15:0, ale przegrali, Wembanyama podkreślał, iż musi grać zdecydowanie lepiej i sprawiać, iż koledzy z zespołu także wejdą na wyższy poziom. — Wszyscy mamy wysokie standardy i wiem, iż spoczywa na mnie spora odpowiedzialność, ale jestem na to gotowy. Tak, dzisiaj było lepiej. Nie było idealnie. Ale wiecie, wszyscy — mam na myśli całą organizację — będziemy musieli podjąć się zadań, na które się nie pisaliśmy — ocenił po meczu Wemby.
- W trzeciej kwarcie Spurs cały czas napierali i powiększali przewagę. Trafiał Vassell, trafiał Wembanyama. — Myślę, iż zrobiliśmy dobre ulepszenia w obronie. Nie chcę zdradzać, na czym to polegało. Po prostu udało nam się rotować obrońcami i nie dać im zbyt wielu okazji do oddania całkowicie niekrytych rzutów za trzy punkty. Mam wrażenie, iż w ostatnich kilku meczach mieli mnóstwo takich okazji i należy się im za to uznanie, zwłaszcza jeżeli trafiali. Staraliśmy się więc to wyeliminować i po prostu grać gwałtownie — powiedział Vassell.
HARPER LOBS IT TO CASTLE
The Spurs have a 22-point lead in Q3 of Game 4! pic.twitter.com/azW1spQm70
- Pod koniec trzeciej kwarty przewaga Spurs wzrosła do 24 punktów po celnej trójce Wembanyamy. Dwie celne trójki Thunder zmniejszyły różnicę do 18 punktów, ale i tak była ona trudna do odrobienia. Już do końca spotkania różnica oscylowała w okolicach 20 punktów, a zwycięstwo Spurs choćby przez chwilę nie było zagrożone.
HARPER TWO-HAND SLAM
Splits through multiple defenders.
Jams it home.
The Spurs have a commanding lead in Q4 of Game 4! pic.twitter.com/3MizZGQLXb
- Dla Thunder 19 punktów, siedem asyst i cztery zbiórki zanotował Shai Gilgeous-Alexander, Isaiah Hartenstein dołożył 12 punktów, siedem zbiórek, trzy asysty, a Isaiah Joe 11 punktów, pięć zbiórek i dwa przechwyty. Obrońcy tytułu trafili zaledwie 33 proc. rzutów z gry oraz 18 proc. prób zza łuku. Chet Holmgren miał 10 punktów i dziewięć zbiórek.
- — Po prostu od samego początku nas zmiażdżyli. To już drugi mecz z rzędu, w którym to oni od początku grali agresywnie. W poprzednim meczu udało nam się to skorygować. Dzisiaj po prostu nam się to nie udało — ocenił SGA.
- Thunder grali dzisiaj bez kontuzjowanych Jalena Williamsa i Ajaya Mitchella. Ich ławka rezerwowych, która zdominowała w meczu nr 3, dzisiaj nie była w stanie zagrać podobnych zawodów.
Isaiah Joe and-1
A wild finish through contact in Game 4! pic.twitter.com/7qKLqCzXBv
- W meczu nr cztery Spurs mogli liczyć na specjalne wsparcie sióstr salezjanek z kościoła św. Jana Bosko w San Antonio, które jednocześnie są wielkimi fankami zespołu.
The Spurs Nuns are in the building for Game 4! pic.twitter.com/HVSf0U7XoO
— NBA (@NBA) May 24, 2026- Spotkani z trybun oglądali też oczywiście Gregg Popovich i Tim Duncan.
Coach Mitch Johnson & Wemby
Gregg Popovich & Tim Duncan
The Spurs have a commanding lead in Q4 of Game 4! pic.twitter.com/7mqgpkQTug
- Piąte spotkanie w nocy z wtorku na środę o godz. 2.30. Transmisja w Eurosport 3/HBO Max/Player.
- A tutaj choćby 45-minutowy skrót meczu:
- I 10-minutowy dla tych, którzy mają mniej czasu.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

19 godzin temu




![NBA: Byli gracze NBA zmierzyli się… w ringu! [WIDEO]](https://probasket.pl/wp-content/uploads/2026/05/maxresdefault-35.jpg)



