Wygląda na to, iż przyszłość Portland Trail Blazers zależy od porozumienia w sprawie modernizacji hali Moda Center. Nowy właściciel klubu Tom Dundon, miasto Portland i stan Oregon rozmawiają o pakiecie wartym 586 mln dolarów. Czasu jest jednak mało, bo 365 mln dolarów stanowego dofinansowania może przepaść z końcem roku. Adam Silver nie ukrywa, iż dla NBA przeniesienie Blazers z Portland do innego miasta byłoby porażką.
Najpierw spróbuję uspokoić fanów Blazers. Oficjalnie nic się w tym temacie nie dzieje. Nikt nie powiedział gdzie i kiedy mieliby się przenieść. Poza tym klub ma istotną umowę na korzystanie z hali do 2030 roku. Problem jest jednak realny, ponieważ Tom Dundon, który kupił Blazers za około 4,25 mld dolarów oczekuje długoterminowego planu modernizacji hali. Miasto Portland natomiast nie chce inwestować publicznych pieniędzy bez jasnych gwarancji, iż zespół zostanie w ich mieście.
Nie wiemy jak duża jest motywacja Dundona. Na ile naprawdę mógłby się zdecydować na taki ruch. Dlatego na pierwszy rzut oka plotka o możliwych przenosinach może być sprytnym narzędziem negocjacyjnym – próbą wpłynięcia na miasto, aby przejść do działania i zaproponować rozwiązanie, które usatysfakcjonuje Dundona.
Sytuacja jest jednak na tyle poważna, iż skomentował ją sam komisarz NBA. – Uznałbym to za porażkę, gdybyśmy nie potrafili znaleźć rozwiązania, które zapewni koszykówce w Portland długoterminową przyszłość – powiedział Adam Silver po spotkaniu właścicieli NBA.
To ważna deklaracja. Silver nie powiedział dyplomatycznie, iż „ma nadzieję na porozumienie”. Podkreślił, iż utrata Blazers przez Portland byłaby złym scenariuszem dla całej ligi i dlatego użył słowa „porażka”.
Plan modernizacji hali Moda Center ma kosztować 586 mln dolarów. Według obecnych założeń miasto Portland miałoby zapewnić 120 mln dolarów, Multnomah County 101 mln, a największa część, czyli 365 mln dolarów, miałaby pochodzić od stanu Oregon.
Jeśli strony nie osiągną porozumienia do 31 grudnia, to stanowe środki wygasną, a bez tej części finansowania projekt prawdopodobnie się rozsypie.
Hala Moda Center została otwarta w 1995 roku. przez cały czas spełnia podstawowe wymagania, ale w realiach współczesnej NBA nie wystarczy już sam parkiet, trybuny i zaplecze dla zawodników. Dziś obiekt musi zarabiać przez cały rok. Liczą się loże, powierzchnie biznesowe, restauracje, koncerty, konwencje i inne wydarzenia. Dla klubu hala jest jednym z najważniejszych źródeł przychodów.
– Potrzebujemy hali na miarę współczesnych standardów. Obecny obiekt, obiektywnie patrząc, należy do najsłabszych w lidze – stwierdził Silver. – Mam nadzieję, iż uda się trochę obniżyć temperaturę. Liga i jej biuro są gotowe pomóc wszystkim stronom – dodał.
Widać, iż komisarz NBA traktuje sytuację poważnie i chce pomóc w rozwiązaniu tego problemu.
Oczywiście trzeba pamiętać, iż ewentualna przeprowadzka Blazers do innego miasta wymagałaby zgody NBA, ale Silver wolałby takiej sytuacji uniknąć. Dlatego najlepszym scenariuszem byłoby długoterminowe porozumienie, które zapewniałoby modernizację hali, jasne zasady finansowania i gwarancję, iż Blazers zostaną w Portland na wiele lat.
Trzeba pamiętać, iż Portland jest dużo mniejszym rynkiem, niż Los Angeles, Nowy Jork czy Chicago. Kluby z mniejszych miast mają ograniczone możliwości, jeżeli chodzi o działania marketingowe. Mają mniejszą liczbę potencjalnych odbiorców, bo tylko lokalną społeczność. Nie pomaga też fakt, iż Blazers są na zachodnim wybrzeżu i ich mecze domowe często zaczynają się bardzo późno, a to utrudnia dotarcie do szerokiego grona odbiorców.
My o tym rzadko myślimy, bo dla nas NBA i tak gra w nocy. Jedni o 1 czy o 2, a inni o 3 czy 4 w nocy. W USA ma to jednak ogromne znaczenie. Trzeba pamiętać, iż w centralnej i wschodniej części Stanów Zjednoczonych mieszka dużo więcej osób.
We wschodniej i centralnej części USA żyje około 270 mln osób, a w pozostałych dwóch zaledwie około 80 mln. jeżeli więc przypomnimy sobie, iż Blazers, podobnie jak Kings, Warriors czy Lakers i Clippers rozpoczynają swoje mecze o godz. 19 lub choćby o 20 czasu miejscowego, to dla kibica we wschodniej części to będzie 22 lub choćby 23. Zespoły z Los Angeles mogą jeszcze liczyć na lokalne media i fakt, iż media ogólnokrajowe mają tam swoje oddziały. Drużyny z Portland czy Sacramento nie mogą liczyć na takie zainteresowanie mediów i też nie mają szans na wiele meczów w ogólnokrajowej telewizji.
Tak wygląda mapa USA z podziałem na strefy czasowe. W dwóch po prawej mieszka około 75% ludności, a pozostałych dwóch około 25%. pozostało Alaska i Hawaje, ale tam w sumie mieszka około dwóch milionów osób.

Dla Portland zachowanie drużyny NBA jest bardzo ważne, bo w mieście nie ma innego zespołu z czterech najpopularniejszych lig zawodowych w USA. Nie ma drużyny hokeja (NHL), baseballa (MLB) i footballu amerykańskiego (NFL). Jest tylko drużyna NBA i WNBA.
Uważasz, iż ten artykuł był ciekawy? Poleć go znajomym! Dziękujemy!
Więcej moich tekstów znajdziesz tutaj. Jestem też na Twitterze oraz
.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

1 dzień temu














