New York Knicks prowadzą w finale NBA 3-1 i są o jedno zwycięstwo od mistrzostwa. Po niesamowitym czwartym meczu, w którym San Antonio Spurs roztrwonili 29 punktów przewagi i przegrali 106:107, nastawienie ich kibiców wyraźnie się zmieniło. Wygląda na to, iż fani Knicks zamierzają przejąć halę w San Antonio, co pokazują twarde z portali sprzedających bilety na ten mecz. Nowojorczycy rezerwują właśnie loty i kupują wejścówki na sobotnie spotkanie, które może się okazać ostatnim.
Dla nakręconych fanów Knicks są dwa argumenty za tym, aby lecieć na piąty mecz do San Antonio. Po pierwsze, to może być ostatnie spotkanie finału, a to będzie oznaczało mistrzowską fetę, a po drugie, wciąż taniej wychodzi polecieć samolotem do Teksasu, pójść na mecz, przenocować w hotelu i wrócić do Nowego Jorku, niż kupić bilet na mecz w Madison Square Garden!
Według danych portalu TickPick aż 37% zakupów biletów na piąty mecz finału NBA, który odbędzie w sobotę w San Antonio pochodzi z Nowego Jorku! Z Teksasu zaledwie 12%, a z New Jersey, a więc miasta tuż obok Nowego Jorku 8%.
To oczywiście nie oznacza automatycznie, iż 45% hali zajmą kibice Knicks. Ale trend jest bardzo wyraźny. Fani Nowego Jorku wierzą w swój zespół i chcą być na tym meczu, a kibice Spurs po katastrofie w czwartym meczu zaczęło wątpić czy ich zespół ma jeszcze szansę na mistrzostwo w tym roku.
Fani Knicks mogą przejąć halę Spurs
Piąty mecz zostanie rozegrany w sobotę w San Antonio. Teoretycznie Spurs wracają do siebie, do własnej hali, do swoich kibiców. W praktyce może się jednak okazać, iż Frost Bank Center wcale nie będzie brzmiało jak przy okazji typowego meczu domowego.
Podobne dane do TickPick zaprezentowała gazeta New York Post, która powołała się na dane SeatGeek. Według nich 31% zakupów pochodzi z Nowego Jorku i okolic, a z Teksasu zaledwie 20%.
New York Post pokazał też trend, który mówi wszystko. W pierwszym meczu udział kibiców z Nowego Jorku i New Jersey wynosił 13%. W drugim było to 17%, a teraz przed piątym spotkaniem jest to 31%. Wcześniej Teksas odpowiadał za co najmniej 41% sprzedaży. Teraz to rynek Knicks jest bardziej aktywny.
Można to interpretować bardzo prosto. Zmieniły się nastroje kibiców. Fani Knicks wierzą, iż ich drużyna zdobędzie mistrzostwo, a kibice Spurs otrzymali mocny cios z którego mogą się gwałtownie nie otrząsnąć.
Jest drogo, ale bilety w Nowym Jorku to już absurd
W poprzednim tekście pisałem o tym, iż ceny biletów na finały NBA oszalały. Teraz najlepiej widać to na porównaniu San Antonio z Nowym Jorkiem.
Na jednej z poniższych grafik widać ceny na ewentualny szósty w Madison Square Garden. To są kwoty z kosmosu. Miejsca w Nowym Jorku kosztują dziesiątki tysięcy złotych, a te najbliżej parkietu dochodzą choćby do kilkuset tysięcy złotych. Na mapie pojawiają się ceny rzędu 120, 160, 196, 393 czy choćby ponad 540 tysięcy złotych. Niebywałe jest też to, iż za te najgorsze miejsca, z których kilka widać kosztują po 50 tysięcy złotych!
Nie bez powodu na meczu w Nowym Jorku było tyle gwiazd.
Mapa cen biletów na ewentualny mecz numer 6 w Nowym Jorku:

Na drugiej grafice widać ceny na sobotni mecz numer 5 w San Antonio. One też są bardzo wysokie, ale przy Madison Square Garden wyglądają niemal jak „promocja”. W San Antonio można znaleźć bilety za około 6 tysięcy złotych, a wiele dobrych miejsc kosztuje kilkanaście tysięcy złotych.
Nic więc dziwnego, iż fani Knicks dochodzą do wniosku, iż zamiast biletu pod kopułą hali za 50 tysięcy złotych, można polecieć do San Antonio, przenocować, a na mecz kupić dużo lepsze miejsce niż w MSG. A do tego jeszcze zostanie nam ze 20 tysięcy w kieszeni.
Oczywiście najważniejszym argumentem jest tu fakt, iż szóstego meczu może po prostu nie być, a bycie na decydującym spotkaniu o mistrzostwie ma swoją dodatkową sentymentalną wartość. Ostatnie mistrzostwo Knicks zdobyli w 1973 roku. jeżeli wygrają w sobotę to zakończą ponad pół wieku czekania.
Mapa cen biletów na sobotni mecz w San Antonio:

Dla Spurs sytuacja jest bardzo trudna. Zamiast 2-2 jest 1-3. Zamiast odzyskanej kontroli jest konieczność wygrania trzech meczów z rzędu. Zamiast narracji o młodej drużynie gotowej na dynastię jest pytanie, czy ten zespół mentalnie podniesie się po jednej z najbardziej bolesnych porażek w historii finałów NBA.
W finałach NBA tylko jedna drużyna zdołała wrócić z 1-3 i wygrać 4-3. Byli to Cleveland Cavaliers w 2016 roku.
Jeśli spojrzymy na serie do czterech wygranych z perspektywy wszystkich rund, w których jedna z drużyn prowadziła 3-1, to tylko 11 zespołom udało się wrócić z 1-3, a aż 200 wygrywało potem tę serię.
Podniesienie się po takiej porażce w czwartym meczu będzie niezwykle trudne, ale nie niemożliwe. Dlatego zapraszam na piąty mecz finału, który transmitowany będzie w nocy z soboty na niedzielę (13 na 14 czerwca) od godz. 2:30 w TVP Sport.
Skomentuję ten mecz wspólnie z Radkiem Spiakiem. Godzinny skrót w niedzielę o godz. 13:15, ale przypominam, iż mecze NBA można też oglądać w całości (na żywo lub z odtworzenia) za pośrednictwem aplikacji TVP Sport na urządzeniach mobilnych i na telewizorach. Mecze NBA są tam dostępne z odtworzenia przez około tydzień od premiery.
Więcej moich artykułów znajdziesz tutaj.
Knicks mieli 0,4% szansy na wygraną w 4 kwarcie.
Najwyższe prowadzenie Spurs +29.
Najwyższe prowadzenie Knicks +1.
Spurs prowadzili po 24 minutach 76:49.
Drugą połowę wygrali Knicks 58:30.
Spurs trafili 14 trójek w pierwszej połowie, a tylko trzy w drugiej.
… pic.twitter.com/mlGKwZuTIl
Terminarz finału NBA 2026
Mecz 5: 13 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z soboty na niedzielę, 13 na 14 czerwca, godz. 2:30) – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 6: 16 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z wtorku na środę, 16 na 17 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
Mecz 7: 19 czerwca 2026, godz. 20:30 ET (w Polsce: noc z piątku na sobotę, 19 na 20 czerwca, godz. 2:30)*** – NA ŻYWO w TVP SPORT
*** jeżeli będzie potrzebny.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

6 dni temu













