To był niesamowity pokaz wytrwałości, gotowości do poświęceń i ogromnej odwagi! New York Knicks przegrywali 10-punktami na około osiem minut przed końcem. To właśnie wtedy Jalen Brunson postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i poprowadził run, który ostatecznie zadecydował o mistrzostwie dla New York Knicks. Po zakończeniu serii został wyróżniony nagrodą MVP Finałów.
New York Knicks zdobyli swoje pierwsze mistrzostwo od 1973 roku i dopiero trzecie w historii klubu, pokonując San Antonio Spurs 94:90 w meczu numer pięć Finałów NBA. To zwieńczenie jednego z najbardziej imponujących runów historii. Jalen Brunson zamknął serię 45-punktowym występem i został MVP Finałów, notując średnio 32,6 punktu na mecz. Tym samym stał się dopiero czwartym zawodnikiem o wzroście 188 cm lub niższym, który zdobył tę nagrodę — obok Stephena Curry’ego, Isiah Thomasa i Tony’ego Parkera.
Brunson, wybrany z 33. numerem draftu w 2018 roku, jest też drugim najniżej wybranym zawodnikiem w historii z tytułem MVP Finałów — ustępuje tylko Nikoli Jokiciowi (41. numer). Według ekspertów nie miał być graczem tego kalibru — ani tym bardziej liderem mistrzowskiej drużyny. Uważano go za zbyt niskiego, mało atletycznego i słabego w obronie. Kiedy Knicks podpisali z nim czteroletni kontrakt wart 104 miliony dolarów w 2022 roku, wielu traktowało go jako plan B, a choćby rozczarowanie — po latach nieudanych prób pozyskania największych gwiazd.
Nie udało się sprowadzić LeBrona Jamesa w 2010 roku. Projekt z Carmelo Anthonym i Amar’e Stoudemirem nie spełnił oczekiwań. W 2019 nie przyszli Kevin Durant ani Kyrie Irving. Z perspektywy czasu podpisanie Brunsona to jeden z najlepszych transferów w historii NBA. Stał się bohaterem Nowego Jorku na zawsze. I w pełni na to zasłużył. To pełnoprawna supergwiazda — z trzema kolejnymi występami w Meczu Gwiazd i trzema sezonami z rzędu ze średnią co najmniej 26 punktów na mecz.
W ostatnich trzech latach tylko kilku zawodników dokonało tego samego: Nikola Jokic, Shai Gilgeous-Alexander, Kevin Durant oraz Giannis Antetokounmpo. Wszyscy oni zdobyli mistrzostwo NBA. Teraz do tego grona dołączył także Jalen Brunson. Co więcej, Brunson zapisał się tej nocy w historii ligi. Jego średnia 11,2 punktu w czwartej kwarcie meczów Finałów NBA to najwyższy wynik w historii — lepszy niż 9,3 punktu Giannis Antetokounmpo z Finałów 2021, gdy Milwaukee Bucks pokonali Phoenix Suns w sześciu meczach.
"The 2026 NBA Finals MVP is the Captain, Jalen Brunson!"
Bill Russell Trophy winner, @jalenbrunson1! pic.twitter.com/m9wUgHhy5N
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Mecz numer 5 finału NBA obejrzycie na YouTube z polskim komentarzem:

4 dni temu













