NBA: Był na wylocie z ligi. Dziś wyrównał rekord Stepha i walczy o mistrzostwo!

2 tygodni temu

Kiedy 14 lutego 2023 roku władze Philadelphia 76ers podjęły decyzję o zwolnieniu Juliana Champagniego, by zrobić miejsce dla zwycięzcy konkursu wsadów, Maca McClunga, mało kto spodziewał się, iż właśnie obserwujemy początek jednej z najbardziej inspirujących historii współczesnej koszykówki. Dziś, przeszło trzy lata później, ten sam zawodnik, na którego w pewnym momencie nie było chętnych, stoi u progu sportowej nieśmiertelności. Zaliczając fenomenalny występ w siódmym meczu przeciwko Oklahoma City Thunder, 24-latek miał spory udział w awansie San Antonio Spurs do Finałów NBA, gdzie już czekają New York Knicks.

Dla Juliana Champagniego moment zwolnienia z Philadelphia 76ers był ciosem, który potencjalnie mógł złamać jego karierę. Na szczęście do tego nie doszło i po latach, w wywiadzie udzielonym po wygranym przez jego San Antonio Spurs siódmym meczu finałów Zachodu przeciwko Oklahoma City Thunder, mógł tylko wspominać, iż brak jakichkolwiek wyjaśnień ze strony poprzedniego pracodawcy był szczególnie bolesny dla młodego chłopaka marzącego o wielkiej scenie.

– Myślałem, iż to koniec. Nie będę was oszukiwał. Zawsze powtarzano nam, jak mała jest szansa, by dostać się do ligi, zostać w niej i jeszcze w dodatku zrobić karierę. Zostać zwolnionym bez ostrzeżenia, bez niczego, bez wyjaśnienia – to było trudne dla 22-letniego dzieciaka – przyznał.

Niespodziewany ratunek przyszedł z San Antonio. Legendarny Gregg Popovich najwyraźniej dostrzegł w chłopaku rodem z Brooklynu coś, czego nie widzieli inni. To nie znaczy jednak, iż droga do pierwszej piątki była usłana różami. Legendarny szkoleniowiec postawił sprawę jasno: bez twardej defensywy nie ma miejsca na parkiecie.

Mówiąc krótko i w wersji nadającej się do telewizji, powiedział mi, iż mam swoją specjalność — potrafię rzucać — ale to na nic się nie zda, jeżeli nie będę bronił. Taki był jego przekaz: żebym był twardszy i wkładał więcej wysiłku w grę po tej stronie parkietu. Żebym był bardziej fizyczny i zadziorny. Właśnie tego słowa użył – tłumaczył Champagnie na łamach NBC Sports.

Cóż było robić – młody koszykarz przyjął to wyzwanie, z czasem stając się jednym z najlepszych defensorów w lidze, idealnie uzupełniającym gwiazdorski skład Spurs na czele z Victorem Wembanyamą, co pokazała także trwająca faza play-off.

W decydującym, siódmym starciu z Thunder (111:103), Champagnie udowodnił, iż jest gotowy na największe wyzwania. Zdobył 20 punktów, trafiając przy tym sześć rzutów zza łuku. Tym samym dołączył do elitarnego grona – jest jedynym zawodnikiem w historii NBA, obok Stephena Curry’ego i Klaya Thompsona, który trafił co najmniej sześć „trójek” w siódmym meczu finałów konferencji.

Last night, Julian Champagnie joined Klay Thompson and Steph Curry as the only players in NBA history to make 6+ 3PM in a Conference Finals Game 7. #SJUBB pic.twitter.com/VI71TvzBbd

— Johnnies Highlights (@JohnniesTape) May 31, 2026

Jego trener, Mitch Johnson, nazwał go zresztą „cichym bohaterem” zespołu, podkreślając, iż obecność 24-letniego skrzydłowego na boisku tworzy przestrzeń dla innych liderów, choćby gdy nie oddaje rzutów. Również Wembanyama, największy lider drużyny, nie szczędził pochwał swojemu nieco starszemu koledze po fachu.

– Julian jest niesamowity. Zasługuje na wszystko, co go spotyka. To typ gościa, za którego byłbyś w stanie zginąć na parkiecie, bo daje z siebie absolutnie wszystko i ma za sobą niesamowitą historię – stwierdził 22-latek.

Dla pochodzącego z Brooklynu Champagniego nadchodzące finały przeciwko New York Knicks będą miały wymiar niemal mistyczny. Finałowa seria oznacza powrót do legendarnej Madison Square Garden – miejsca, w którym dorastał i gdzie jako gracz uczelni St. John’s stawiał pierwsze poważne kroki.

To marzenie każdego dzieciaka. Pamiętam, jak pierwszy raz zagrałem w Garden. Byłem wtedy na Uniwersytecie St. John’s i byłem pod ogromnym wrażeniem tego, jak wiele wielkich rzeczy wydarzyło się w tym miejscu — i co ono znaczy dla dzieciaka z tego miasta. A teraz mamy zagrać z New York Knicks o mistrzostwo… to sprawa osobista – powiedział skrzydłowy Spurs.

Podczas gdy fani 76ers w mediach społecznościowych nie kryją rozpaczy, wspominając decyzję o oddaniu zawodnika, który dziś wyrównuje rekordy samego Curry’ego, Julian Champagnie skupia się na przyszłości. Trzy lata po tym, gdy mógł sądzić, iż jego przygoda z koszykówką dobiegła końca, teraz niejako wraca do domu jako jeden z filarów drużyny walczącej o pierścień mistrzowski. To historia o ciężkiej pracy, która zamieniła odrzucenie w jedną z najbardziej spektakularnych metamorfoz w historii NBA.

Wyniki NBA: Szalone GAME 7! Spurs w finale NBA!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału