INNPRO ROW Rybnik po spadku z PGE Ekstraligi przeszedł prawdziwą rewolucję kadrową. Po składzie, który w okresie 2025 ścigał się przy Gliwickiej pozostały w większości już wyłącznie wspomnienia. W zespole pozostała tylko dwójka zawodników – Jesper Knudsen oraz Kacper Tkocz. Z klubem natomiast pożegnali się Nicki Pedersen, Gleb Czugunow, Chris Holder, Kacper Pludra, Maksym Drabik oraz Paweł Trześniewski. Ponadto działacze nie zdecydowali się na kolejne wypożyczenie Maksyma Borowiaka.
Krzysztof Mrozek nie był szczególnie aktywny na rynku transferowym i do Rybnika trafili zawodnicy o których raczej nikt w Metalkas 2. Ekstralidze szczególnie nie zabiegał. Kontrakty ze śląskim zespołem podpisali Patryk Wojdyło, Jakub Jamróg, Jan Kvech oraz Wiktor Lampart. Co ciekawe, dla trzech pierwszych to nie będzie pierwszy pobyt przy Gliwickiej. Wojdyło ścigał się w Rybniku w latach 2022-2023, Jamróg w okresie 2024, a Kvech w 2023 roku. To właśnie ta wspomniana czwórka dołączy do wyżej wymienionych Knudsena, Tkocza oraz 16-letniego Pawła Wyczyszczoka i będzie walczyć najprawdopodobniej o utrzymanie ROWu na poziomie zaplecza elity. Przeanalizujmy zatem zestawienie Rybniczan formacja po formacji.
Formacja zagraniczna
W odróżnieniu od wielu zespołów, INNPRO ROW Rybnik postawił na jedynie dwóch zawodników zagranicznych. Jan Kvech w przeszłości przez rok ścigał się w Rybniku, natomiast poprzedni sezon spędził w Toruniu, gdzie miał czynny udział w wywalczeniu przez PRES Grupę Deweloperską tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Czech z pewnością gwarantuje sporo wrażeń wizualnych, jednak nie zawsze w jego przypadku idzie to w parze z punktami. Kvech w przeszłości przez trzy lata ścigał się w Metalkas 2. Ekstralidze, gdzie raczej spisywał się jako przyzwoita druga linia. 24-latek przyzwyczaił do tego, iż bywa dość nieprzewidywalny i przeplata znakomite biegi tymi kompletnie nieudanymi.
Jeśli chodzi o Jespera Knudsena, Duńczyk nie zwojował jak dotąd ani Metalkas 2. Ekstraligi ani PGE Ekstraligi. Wydaje się, iż będzie to zdecydowanie najsłabsze ogniwo całej formacji seniorskiej „Rekinów”, a kto wie czy nie będzie to najsłabszy zawodnik U24 w całej lidze. Na papierze bowiem notowania Duńczyka stoją nieco niżej niż jego konkurentów z innych zespołów.
Formacja krajowa
W formacji krajowej Rybniczanie zdecydowali się postawić na aż trzy nazwiska – Jakuba Jamroga, Patryka Wojdyło oraz Wiktora Lamparta. Choć Jamróg ma za sobą słaby sezon, to od lat jest już uznaną marką w Metalkas 2. Ekstralidze, a na dodatek uwielbia ścigać się na torze przy ulicy Gliwickiej. W 2024 roku zdobywał średnio na tym obiekcie aż 2,260 punktu na bieg i należał do szerokiej czołówki najskuteczniejszych zawodników rozgrywek. jeżeli więc wychowanek Unii Tarnów nawiąże ponownie do takiej dyspozycji, to z pewnością INNPRO ROW Rybnik może upatrywać w nim kandydata na lidera zespołu.
Patryk Wojdyło ma za sobą dość solidny sezon w barwach H. Skrzydlewska Orła Łódź. Na dodatek on również dobrze czuje się na rybnickim torze. Ma on jednak problem podobny do Kvecha – jest zawodnikiem bardzo chimerycznym i przeplata doskonałe spotkania fatalnymi.
Wiktor Lampart natomiast przechodzi do Metalkas 2. Ekstraligi po kilku nieudanych latach w PGE Ekstralidze. Niespełna 25-letni zawodnik w przeszłości uchodził za spory talent, jednak ostatnie sezony przyniosły spory zastój w jego dyspozycji. Przejścia między ligami bywają naprawdę różne, więc na ten moment ciężko stwierdzić czego można się spodziewać po Lamparcie.
Formacja juniorska
To właśnie jednak tutaj należy upatrywać największej pięty Achillesowej Rybniczan. W ich kadrze na ten moment znajduje się jedynie dwóch zawodników – Kacper Tkocz oraz Paweł Wyczyszczok. Ten pierwszy ma za sobą co prawda już dość spore doświadczenie ligowe, jednak przeważają u niego te zdecydowanie mniej udane występy. Paweł Wyczyszczok natomiast nie ma żadnego doświadczenia ligowego, a do tego stracił połowę ubiegłego sezonu przez kontuzję. Być może uda się jeszcze kogoś sprowadzić, jednak rynek juniorski jest już dość mocno przebrany, więc ciężko oczekiwać, aby którykolwiek z dostępnych juniorów okazał się „gamechangerem”.
Nerwowy wrzesień?
Kadra INNPRO ROWu Rybnik nie wygląda szczególnie okazale i wydaje się, iż najprawdopodobniej czeka ich walka o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze. W zespole znajduje się dość sporo mankamentów i znaków zapytania, które każą choćby w wątpliwość poddać to, czy Rybniczanie będą faworytem w starciach z drużynami z dołu tabeli. Ciężko wskazać w ich szeregach jednoznacznego lidera, wszak nie bez powodu żaden z tych zawodników nie był rozchwytywany na rynku transferowym, a na dodatek dość przeciętnie prezentuje się formacja młodzieżowa. Wydaje się więc, iż cała siła zespołu jest oparta na czterech, dość chimerycznych seniorach – jeżeli któryś z tych trybików nie zadzaiała, wrzesień w Rybniku może okazać się bardzo nerwowy.
Jakub Jamróg














