Na świecie rozpisują się o tym, co Świątek zrobiła w AO. "Niepohamowana"

2 godzin temu
W łatwy sposób Iga Świątek zwyciężyła w 4. rundzie Australian Open. Wiceliderka rankingu WTA pokazała, jak wiele brakuje zawodniczce z drugiej setki do poziomu światowej elity. Maddison Inglis była tylko tłem. Światowe media doceniają występ Polki. "Niepohamowana" 24-latka "spokojnie wkroczyła" do ćwierćfinału. Zauważono jednak, iż Świątek nie mierzyła się z klasową przeciwniczką.
Iga Śwątek awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Bez większego problemu zwyciężyła z Maddison Inglis 6:0, 6:3. Polka kontrolowała przebieg spotkania, ale dała się zaskoczyć na początku drugiego seta - Australijka zdołała ją przełamać.

REKLAMA







Zobacz wideo Koncert Świątek, ale nagle stanęła! Zaskakująca rywalka Igi



Spotkanie jednak nie było wymagające. Trwało nieco ponad godzinę, Nic dziwnego - w końcu Inglis to tenisistka z drugiej setki rankingu, do głównej drabinki weszła przez kwalifikacje, a w czwartej rundzie zagrała po wycofaniu się z turnieju Naomi Osaki. Tegoroczne Australian Open to największy sukces w jej karierze.


Iga Świątek bez hamulców
Pomeczowa relacja w hiszpańskim Punto de Break zatytułowana została "Świątek spokojnie wkracza do ćwierćfinału Australian Open". Redaktorzy zwrócili uwagę, iż po drugiej stronie siatki Polka nie miała wymagającej przeciwniczki. "Lokalna tenisistka Maddison Inglis nie miała żadnych argumentów w boju z Polką, która walczy o skompletowanie karierowego Wielkiego Szlema" - czytamy.
Zobacz też: Cały świat zobaczył, co Świątek napisała na kamerze. Trzy słowa
Na portalu France24.com możemy przeczytać: "Niepohamowana Świątek kończy bajkową przygodę Inglis". Zauważono dominację Polki w pierwszym secie. Australijka nie wygrała choćby jednego gema. Druga partia zaczęła się zgoła inaczej. "Na przekór wszystkiemu Inglis przełamała Polkę w pierwszym gemie drugiego seta po trzech niewymuszonych błędach. 28-latka cieszyła się, jakby zwyciężyła cały mecz" - relacjonują Francuzi.



Nowe sytuacje Igi Świątek
Oficjalna strona WTA podała zaskakującą informację. "Niewiele jest nowych sytuacji dla 6-krotnej zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych, ale taką okazuje się pierwszy pojedynek z australijską tenisistką na Australian Open" - czytamy. Inglis nie pomógł jednak głośny doping kibiców. "Świątek nie przejęła się tym, nie pozwalając ani plasującej się na 168. miejscu Inglis, ani publiczności zebranej w arenie im. Roda Lavera na przejęcie kontroli nad meczem".


Kolejną rywalką Igi Świątek będzie Jelena Rybakina. Stawką dwunastego pojedynku między tymi tenisistkami będzie półfinał Australian Open. Minimalnie lepszy bilans ma Polka, która sześciokrotnie zwyciężyła z Kazaszką. Spotkanie zaplanowane jest na środę, jednak nie został jeszcze opublikowany plan gier na ten dzień.
Idź do oryginalnego materiału