W sobotę zakończyła się pierwsza runda Rajdowych Mistrzostw Litwy. W Rajdzie Aukštaitija, rozgrywanym na szutrowych trasach w rejonie jezioroskim, wystartował Bruno Gryc. Polskiemu kierowcy towarzyszył pilot Kamil Heller, a załoga rywalizowała w stawce samochodów z napędem na jedną oś.
Rywalizacja na litewskich szutrach
Zawody rozpoczęły się w piątek, 15 maja, od ceremonii startu na placu Sėlių w centrum Jeziorosów. Główna część sportowa miała miejsce w sobotę i składała się z jedenastu odcinków specjalnych o łącznej długości 117,36 kilometra. Warunki na trasie charakteryzowały się zmienną przyczepnością, a różnice czasowe w czołówce klasy LARC4 od początku były niewielkie.
Podczas porannej pętli, na pierwszym odcinku Langasta, Gryc i Heller uzyskali drugi czas w swojej klasie. Kolejna próba, Viada, została odwołana z powodu wypadku innej załogi. Na trzecim odcinku o nazwie Battery polski duet ponownie zajął drugą lokatę, a następnie wygrał czwartą próbę Ramirent. Skuteczna jazda trwała również na drugiej pętli, gdzie załoga wygrała odcinki Samsonas Motorsport oraz Xado. Pozwoliło to polskiemu duetowi zajmować drugie miejsce w klasyfikacji LARC4 ze stratą do lidera.
Problemy techniczne w końcówce zawodów
Kolejna część rajdu przyniosła utrudnienia. Na odcinkach Minibook.lt, N5LTU.lt, Vasaknos oraz Dacia w aucie doszło do awarii skrzyni biegów. Usterka uniemożliwiła wykorzystanie pełnej prędkości samochodu, jednak załoga utrzymała pozycje w klasie LARC4 oraz w zestawieniu aut z napędem na jedną oś (2WD).
Zmagania zakończył odcinek Nørdis, pełniący funkcję dodatkowo punktowanego Power Stage. Gryc i Heller przejechali tę próbę bez błędów, tracąc do zwycięzców klasy niecałe dwie sekundy. Wynik ten zapewnił im drugą lokatę w klasie LARC4 oraz piąte miejsce w łącznej klasyfikacji samochodów 2WD.
– To był bardzo wymagający weekend. Staraliśmy się wyciągnąć jak najwięcej doświadczenia, które przyda nam się na przyszłość. Najważniejsze, iż dowieźliśmy samochód do mety w jednym kawałku. Dziękuję zespołowi Car Speed Racing za świetną obsługę i przygotowanie auta oraz kibicom i partnerom za wsparcie – powiedział po rajdzie Bruno Gryc.

















