Mistrz KSW zabrał głos po ogłoszeniu walki Khalidova. Wskazał swojego faworyta

4 dni temu


Mistrz federacji KSW zabrał głos po ogłoszeniu kolejnej walki Mameda Khalidova. Ma swojego faworyta w walce o pas dywizji średniej.

Gala KSW 117, która odbędzie się 18 kwietnia, zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń pierwszej części roku polskiej sceny MMA. Stoi za tym oczywiście walka wieczoru, która mocno elektryzuje kibiców Mieszanych Sztuk Walki nad Wisłą. Otóż w klatce spotkają się – aktualny mistrz wagi średniej Paweł Pawlak oraz legenda organizacji, Mamed Khalidov. Starcie mistrza z ikoną KSW niesie ze sobą nie tylko sportowy ciężar, ale i duży ładunek emocjonalny. Czy uwielbiany przez niemalże wszystkich reprezentant Arrachionu sięgnie po raz kolejny po pas mistrzowski federacji?

Pawlak w ostatnim występie udowodnił, iż jego panowanie w dywizji średniej nie jest przypadkowe. Szczególne wrażenie zrobiła jego konfrontacja z Laidem Zerhounim przy okazji grudniowej gali KSW 113. Polak zaprezentował wówczas dojrzałość taktyczną, świetne przygotowanie kondycyjne i umiejętność kontrolowania tempa pojedynku. Potrafił narzucić swoje warunki zarówno w stójce, jak i w klinczu, a presja, jaką wywierał na rywalu, systematycznie odbierała mu argumenty. Krótko mówiąc, Pawlak po prostu po raz kolejny pokazał, iż jest zawodnikiem kompletnym – nie tylko mocnym fizycznie, ale też świadomym swoich atutów.

ZOBACZ TAKŻE: Pogromca Mateusza Rębeckiego z życiową szansą. Wielka walka w UFC

Z kolei Mamed Khalidov ostatni raz oglądany był w akcji przy okazji jubileuszowej gali KSW 100 w Gliwicach, gdzie zmierzył się z mistrzem wagi półśredniej, Adrianem Bartosińskim, w pojedynku zakontraktowanym jako super fight. Dla Khalidova była to okazja do sprawdzenia się z młodszym, silnym fizycznie czempionem innej kategorii wagowej. Starcie miało intensywny przebieg, jednakże Bartosiński nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Porażka z rąk Mameda była cenną lekcja i sygnem, iż rywalizacja ze starym wilkiem wymaga maksymalnej koncentracji, czego niestety zabrakło. Ikona Konfrontacji Sztuk Walki poddała podopiecznego Dawida Pepłowskiego już w 2. rundzie ich rywalizacji, świetnie wykorzystując błąd swojego przeciwnika.

Właśnie w tym kontekście szczególnie interesująco wybrzmiewa opinia Adriana Bartosińskiego na temat nadchodzącej walki Pawlaka z Khalidovem. Mistrz wagi półśredniej znajduje się w wyjątkowej sytuacji, bowiem z jednej strony jest klubowym kolegą Pawła Pawlaka i dobrze zna jego możliwości, z drugiej sam miał okazję rywalizować z Mamedem w klatce.

Mistrz KSW po ogłoszeniu walki Khalidova

Bartosiński zwraca uwagę na siłę, konsekwencję i mentalną odporność Pawlaka, podkreślając, iż obecny mistrz wagi średniej znajduje się w szczycie swoich możliwości i jak dotąd z walki na walkę prezentował coraz większą pewność siebie. Poniżej fragment jego wypowiedzi z rozmowy z Jakubem Jędryką:

Paweł ma niewygodny styl. My się śmiejemy, iż on jest w stanie wygrać decyzją z bardzo dobrym zawodnikiem, ale ze średnim również jest w stanie wygrać decyzją – to jest cały Paweł, ale on ma taki styl. Ja na przykład dążę do jakiejś dominacji w walce, skończenia, a Paweł do wygranej po prostu.

– oznajmił Adrian Bartosiński na kanale „InTheCage”.

ZOBACZ TAKŻE: Bartosiński zmienił zdanie w sprawie UFC? Zaskakujący ruch KSW

Ponadto, „Bartos” wskazał jeszcze obecny moment, w postaci tego idealnego dla Pawlaka na walkę z Mamedem. Otóż „Plastinho” – w przeciwieństwie do Adriana, gdy ten mierzył się z Khalidovem – posiada o wiele większy bagaż doświadczeń. Mowa o tym, iż Paweł ma już za sobą lekcję pokory w związku z czym w pewnym sensie przeszedł na inny poziom.

Idź do oryginalnego materiału