Mieli wystartować Twingo na Nürburgringu. Organizator zmienił zdanie

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Mieli wystartować Twingo na Nürburgringu. Organizator zmienił zdanie


Projekt Rauh Racing, który zakładał wystawienie Renault Twingo w 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu, napotkał poważną przeszkodę. Organizator kultowego N24 odmówił zespołowi przyjęcia zgłoszenia, mimo iż samochód został zbudowany zgodnie z obowiązującymi regulacjami technicznymi oraz wcześniejszymi wytycznymi przekazanymi przez samych organizatorów.

Jak ujawnia zespół, około półtora roku temu Rauh Racing zwróciło się do organizatora z pytaniem, czy Renault Twingo może zostać dopuszczone do startu w 24h Nürburgring. W odpowiedzi otrzymali jednoznaczną, pisemną informację, iż „nic nie stoi na przeszkodzie, aby Twingo wystartowało w 24h Nürburgring”. Na tej podstawie zapadła decyzja o realizacji projektu.

Przez kolejnych kilkanaście miesięcy zespół – bez zaplecza fabrycznego, bez struktury i bez realnego finansowania – zbudował od podstaw samochód wyścigowy spełniający regulamin N24. Równolegle powstał cały zespół, społeczność licząca ponad 75 tysięcy obserwujących oraz grupa wolontariuszy i partnerów technicznych, którzy uwierzyli w ideę startu niewielkiego, nietypowego auta w jednym z najtrudniejszych wyścigów długodystansowych świata.

Niedawno sytuacja diametralnie się zmieniła. Organizator przekazał Rauh Racing jasny sygnał, iż nie chce już w 24h Nürburgring samochodów takich jak Twingo. Co więcej, zespół usłyszał, iż choćby pełna zgodność z regulaminem nie gwarantuje dopuszczenia do startu, ponieważ o decyzji mogą zadecydować „czynniki nieprzewidywalne”. W praktyce oznacza to brak jasnych kryteriów i ogromne ryzyko dla prywatnych zespołów.

Fot. Rauh Racing

W tym kontekście dalsze przygotowania do edycji 2026, wymagające natychmiastowej inwestycji przekraczającej 50 tysięcy euro, stały się nie do obrony. Jak podkreśla Rauh Racing, nie sposób ryzykować finansowej przyszłości, czasu i zdrowia psychicznego, wiedząc, iż ostateczna decyzja o dopuszczeniu do wyścigu nie będzie miała związku z poziomem sportowym czy spełnieniem regulaminu.

Historia Twingo wpisuje się w szerszy trend. 24 godziny Nürburgring przez dekady było miejscem dla konstrukcji eksperymentalnych, nietypowych i często wolnych, ale uwielbianych przez kibiców. Symbolem tego ducha były takie samochody jak Opel Manta z charakterystycznym lisim ogonem czy Dacia Logan, będąca ostatnim ulubieńcem kibiców. To właśnie one budowały unikalny klimat wyścigu, odróżniający go od czysto profesjonalnych imprez długodystansowych.

Dziś takie projekty stają się coraz rzadsze, wypierane przez fabryczne wyścigówki i półprofesjonalne programy o znacznie większych budżetach. Z punktu widzenia bezpieczeństwa jest to kierunek zrozumiały i racjonalny. Im bardziej wyrównana, nowoczesna i przewidywalna technicznie stawka, tym mniejsze ryzyko na torze Nordschleife. Problem w tym, iż wraz z tym procesem 24h Nürburgring stopniowo traci część swojego charakteru – tego, który przez lata przyciągał fanów właśnie dzięki różnorodności i obecności zespołów garażowych.

Rauh Racing nie zamierza jednak kończyć projektu. Renault Twingo przez cały czas będzie ścigać się w innych seriach i wydarzeniach, a zespół deklaruje gotowość powrotu na Nürburgring, gdy tylko zasady gry staną się równe i przewidywalne dla wszystkich. Do tego czasu projekt ma żyć dalej, rozwijać się i przypominać, iż motorsport to nie tylko fabryczne programy i budżety, ale także pasja, odwaga i pomysły wykraczające poza utarte schematy.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału