Przed zawodnikiem Moonfin Malesy Ostrów niezwykle istotny sezon. Dla zawodnika urodzonego pierwszego dnia lutego nadchodzące rozgrywki ligowe będą pierwszymi w gronie seniorskim i zawodników U24.
Kontuzja, po której brylował
Miniony sezon dla Krawczyka był pechowy ze względu na uraz odniesiony podczas domowego starcia z Orlen Oil Motorem Lublin. W szóstej gonitwie tego dnia noga Krawczyka dostała pod jego motocykl i doszło u niego do poważnego złamania nogi. Mówiło się o bardzo długiej przerwie, ale wrócił na tor bardzo szybko, bowiem wystąpił 19 czerwca w 1. finale IMP w Toruniu. Po powrocie do ligowej rywalizacji Krawczyk był w znakomitej formie. Pięć jego pierwszych wyścigów zakończyło się zwycięstwem lub dwójką z bonusem i od tego czasu był niezwykle skuteczny. Nie wystarczało to do otrzymywania dodatkowych startów od trenera Dariusza Śledzia. Ostatecznie zakończył rozgrywki ze średnią 1,744, co było rzecz jasna jego zdecydowanie najlepszym wynikiem w karierze.
Wraca do macierzy
W pewnym momencie Krawczyk był bohaterem „sagi” transferowej. Przejawiało się sporo wariantów nt. jego przyszłości. W spekulacjach transferowych mówiło się najwięcej o tym, iż miał dołączyć do Bayersystem GKM-u Grudziądz, czy Gezet Stali Gorzów. Ponadto pojawiały się głosy, iż miałby trafić do Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, gdzie szkoleniowcem jest jego pierwszy trener, Mariusz Staszewski lub miał zostać w Betard Sparcie i walczyć o miejsce w składzie na pozycji U24. Ostatecznie Jakub Krawczyk przedłużył kontrakt we wrocławskim klubie do sezonu 2028, ale w najbliższych rozgrywakch wraca do macierzystej Moonfin Malesy Ostrów w ramach wypożyczenia. Tym samym został częścią jednego z faworytów do awansu do PGE Ekstraligi.
Będzie kluczowym zawodnikiem?
Jakub Krawczyk wraca do Ostrovii po trzech latach. Ostatni raz w tym klubie ścigał się w okresie 2023. Miał być częścią tej drużyny również w 2024 roku, ale ze względu na trudną sytuację klubu po karze nałożonej za brak szkolenia, został wypożyczony do Betard Sparty Wrocław i spędził tam dwa ostatnie sezony. Teraz wraca do Ostrowa Wielkopolskiego w roli zawodnika U24, gdzie zastępuje Sebastiana Szostaka. Starszy z braci Szostaków debiutanci sezon w roli seniora zakończył z nieco przeciętną średnią, wynoszącą niespełna półtora punktu na bieg. Przy czym obecny zawodnik częstochowskiego klubu miał nieudany początek sezonu, a znacznie poprawił się w końcówce rozgrywek. Przed Krawczykiem stoi zadanie osiągania lepszych wyników, niż jego kolega z toru.
Można powiedzieć, iż Jakub Krawczyk będzie kluczowym zawodnikiem dla Moonfin Malesy Ostrów. Oprócz niego skład seniorski Ostrovii tworzą: Gleb Czugunow, Chris Holder, Frederik Jakobsen i Tai Woffinden. Ponadto trener Tomasz Bajerski może liczyć na utalentowanych juniorów, z Pawłem Sitkiem na czele. Co do formy pierwszej trójki seniorów, chyba nikt w Ostrowie nie będzie miał wątpliwości, to nieco inaczej wyglądają sprawy z Taiem Woffindenem. Mówi się o tym, iż Brytyjczyk rzekomo miałby zrezygnować ze startów w Grand Prix, czy ligach zagranicznych. Sam Woffinden jasno zaprzecza tym doniesieniom. Dlatego zawodnik U24, będacy w formie może okazać się kluczem dla ostrowskiego klubu.
W sezonie 2024 z tym brakiem mierzyli się właśnie w Moonfin Malesie Ostrów. Skład drużyny wtedy był bardzo podobny do obecnego (byli w nim Czugunow, Jakobsen i Holder), a do tego dosyć skutecznie jeździł Tobiasz Musielak i młodzieżowcy. Jednak forma Wiktora Jasińskiego pozostawiała wiele do życzenia i przez cały rok ostrowianie musieli się mierzyć z dziurą na pozycji U24.
Sam Jakub Krawczyk na poziomie Metalkas 2. Ekstraligi powinien okazać się skutecznym zawodnikiem. Wszak tak było w sezonach 2021 i 2023, gdzie regularnie startował na tym szczeblu rozgrywkowym.
Jakub Krawczyk














