Jarosław i Marcin Szejowie są liderami 11. Rajdu Nadwiślańskiego po pierwszym etapie rywalizacji. Mistrzowie Polski z sezonu 2024 wygrali trzy z czterech piątkowych odcinków specjalnych i przed sobotnim finałem mają 14,4 s przewagi nad Jarosławem Kołtunem i Ireneuszem Pleskotem. Trzecie miejsce zajmują Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski.
Druga runda sezonu 2026 KIQ Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski rozpoczęła się w piątek na Lubelszczyźnie. Organizatorzy przygotowali dwa przejazdy widowiskowego miejskiego oesu w Puławach oraz dwa starcia na najdłuższej próbie rajdu – 17-kilometrowym oesie Kurów. Przez cały dzień zawodnikom towarzyszyła stabilna i sucha pogoda.
Jeszcze przed startem adekwatnej rywalizacji rozegrano odcinek testowy pomiędzy Moszną i Tomaszowicami. Najlepszy czas uzyskali tam Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski, którzy wyprzedzili braci Szejów i duet Zbigniew Gabryś/Adrian Sadowski.
Pierwszym liderem rajdu został jednak Jarosław Kołtun. Kierowca pochodzący z Lublina najlepiej rozpoczął domową rundę mistrzostw, wygrywając inauguracyjny przejazd miejskiego odcinka w Puławach. Kołtun i Pleskot byli szybsi od Szejów o zaledwie 0,1 s.
Prawdziwy obraz rywalizacji zaczął się jednak rysować na oesie Kurów. Tam tempo narzucili już bracia Szejowie, którzy wygrali pierwszy przejazd najdłuższej próby rajdu i objęli prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Załoga Skody Fabii RS Rally2 nie oddała go już do końca dnia.
Szejowie byli najszybsi także podczas drugiego przejazdu miejskiego oesu w Puławach oraz ponownie wygrali wieczorny oes Kurów. Po czterech próbach zakończyli piątek z wyraźną przewagą 14,4 s nad Kołtunem i Pleskotem.
– Cieszę się z tego, iż mamy mnóstwo kibiców przy trasie oesu w Puławach. Wygląda, jakby całe miasto przyszło nas oglądać. To powoduje, iż oes, choć trudny, pozwala dobrze się bawić. Trzeba jednak pozostać skupionym, bo na drugim przejeździe dużo nie brakowało, a „pocałowałbym” krawężnik. Oes Kurów to też duże wyzwanie, tylko piekielnie szybkie – mówił Jarek Szeja.
Drugą pozycję utrzymali Kołtun i Pleskot, którzy bardzo dobrze wykorzystali znajomość lokalnych tras. Trzecie miejsce zajmują Byśkiniewicz i Jastrzębski, regularnie meldujący się w czołówce wszystkich piątkowych oesów.
Tuż za podium noc spędzą liderzy mistrzostw Polski – Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń. 19-letni kierowca imponował tempem szczególnie na oesie Kurów, jednak załoga otrzymała pięć sekund kary za potrącenie szykany na OS 4. Bez tej straty Rzeźnik i Kozdroń zakończyliby dzień na drugiej pozycji.
– Wbrew pozorom odcinek w Puławach wcale nie należy do łatwych. Jest tu ciasno, więc w niektórych miejscach trudno nawrócić choćby samochodem Rally2. Dodatkową trudnością jest przyczepność – nie mieliśmy jej tu zbyt wiele. Z kolei na oesie Kurów, który jechałem po raz pierwszy w życiu, wyzwanie stanowiła zróżnicowana, zmienna przyczepność – oceniał Rzeźnik.
Piąte miejsce zajmują Zbigniew Gabryś i Adrian Sadowski, którzy po problemach w inauguracyjnej rundzie sezonu wrócili do walki o czołowe pozycje.
W klasie 3 prowadzą Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski w Renault Clio Rally3. Zwycięzcy kategorii Rally3 z Rajdu Świdnickiego wygrali komplet piątkowych oesów w swojej klasie, mimo przygody na jednym z przejazdów odcinka Kurów i pięciosekundowej kary za potrącenie szykany.
– Prowadzimy w klasie, ale nie ustrzegliśmy się problemów. Na odcinku Kurów wypadliśmy z trasy na około 10 sekund. Na szczęście auto jest całe i w pełni sprawne – relacjonował Chorbiński.
Drugie miejsce w Rally3 zajmują Jakub Ulanowski i Mateusz Pawłowski, a trzecie Marcin Górny i Mateusz Martynek.
W klasyfikacji samochodów z napędem na jedną oś prowadzą Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia. Załoga Renault Clio Rally4 była najszybsza na obu przejazdach oesu Kurów i wypracowała osiem sekund przewagi nad Dariuszem Polońskim i Łukaszem Sitkiem. Trzecią pozycję zajmują Piotr Kalinowski i Adam Grzelka.
W sobotę zawodników czeka decydujący etap rajdu. Harmonogram obejmuje sześć odcinków specjalnych – dwa przejazdy prób Garbów, Boby i Urzędów. Finałowy oes zostanie rozegrany jako Power Stage.
Rajd Nadwiślański – klasyfikacja generalna po I etapie
- Szeja/Szeja (Skoda Fabia RS Rally2) – 21:51,3 s
- Kołtun/Pleskot (Skoda Fabia RS Rally2) +14,4 s
- Byśkiniewicz/Jastrzębski (Skoda Fabia RS Rally2) +16,8 s
- Rzeźnik/Kozdroń (Skoda Fabia RS Rally2) +19,3 s
- Gabryś/Sadowski (Skoda Fabia RS Rally2) +42,5 s
- Chorbiński/Chrzanowski (Renault Clio Rally3) +1:30,2 s
- Ulanowski/Pawłowski (Ford Fiesta Rally3) +1:57,6 s
- Górny/Martynek (Ford Fiesta Rally3) +2:04,5 s
- Bargiel/Wróbel (Renault Clio Rally3) +2:10,5 s
- Janowski/Grzenia (Renault Clio Rally4) +2:22,2 s














