Michał Oleksiejczuk głodny kolejnych wyzwań. Chce byłego pretendenta do pasa UFC

1 dzień temu


Chociaż Michał Oleksiejczuk walczył niedawno, to już poszukuje sobie kolejnych wyzwań. „Husarz” obrał na celownik byłego pretendenta do pasa mistrzowskiego UFC!

8 lutego 2026 roku w Las Vegas Michał Oleksiejczuk stoczył trudną batalię z Markiem Andre-Barriaultem. Ostateczne starcie padło łupem naszego reprezentanta, ale Polak musiał ciężko zapracować na to zwycięstwo. Kanadyjczyk nie dawał bowiem za wygraną.

Po walce „Husarz” nie ukrywał zmęczenia. W swoich mediach społecznościowych wprost pisał, iż dawno nie czuł się tak źle i potrzebuje czasu, aby wrócić do treningów. Niemniej jednak wygląda na to, iż Oleksiejczuk ten etap ma już za sobą.

Jak napisał na platformie X, z przyjemnością w swoim kolejnym pojedynku zmierzy się z Kelvinem Gastelumem, byłym pretendentem do tytułu mistrzowskiego UFC w kategorii do 84 kilogramów. 30-latek stwierdził, iż na pewno będzie to świetne zestawienie zarówno dla niego, jak i dla kibiców.

Obejrzałem sobie wczoraj wideo od @Lowkingpl w którym typował mojego kolejnego rywala. Wyszło iż będzie to Kevin Gastelum. Nie ma problemu, husarz będzie gotowy, chce z nim zawalczyć i kolejny raz pokazać epicki pojedynek. To byłoby świetne zestawienie .

— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) February 16, 2026

Na ten moment nie wiadomo, kiedy Michał Oleksiejczuk będzie chciał powrócić do oktagonu amerykańskiego giganta. Z pewnością musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim Polak zacznie pracować na pełnych obrotach.

Oleksiejczuk kontra Gastelum?

Kelvin Gastelum (20-10, 1 N/C) to zawodnik niezwykle doświadczony. Co prawda, najlepsze lata ma już dawno za sobą, ale wciąż jest bardzo niebezpiecznym rywalem, na którego trzeba uważać. Amerykanin związany jest z największą organizacją MMA na świecie od 2013 roku. W tym czasie pod egidą UFC zaliczył 24 występy, z czego 14 z nich zakończyło się jego zwycięstwem.

W 2019 roku 34-latek stanął przed szansą na zdobycie tymczasowego pasa mistrzowskiego UFC w dywizji średniej. Amerykanin skrzyżował rękawice z idącym wówczas jak burza Israelem Adesanyą. Pojedynek przegrał jednogłośną decyzją sędziów, jednak kilka brakowało, aby to jego ręka powędrowała w górę.

Ostatni raz Amerykanin był widziany w akcji we wrześniu zeszłego roku, kiedy to Gastelum pokonał Dustina Stoltzfusa na pełnym dystansie. Warto dodać, iż przestrzelił wagę, co zdarzało mu się już w przeszłości. Od lat zawodnik ma duży problem ze zbijaniem wagi.

ZOBACZ TAKŻE: Poznaliśmy rywala Islama Makhacheva? Jasny sygnał gwiazdy UFC

Michał Oleksiejczuk (22-9) dla UFC walczy od 2017 roku. w tej chwili ma serię trzech wygranych z rzędu. Za walkę z Markiem Andre-Barriaultem otrzymał bonus w wysokości 50 tys. dolarów. Konfrontacja z Kelvinem Gastelum wydaje się aktualnie dobrym wyborem dla reprezentanta klubu Fighting Nerds.

Idź do oryginalnego materiału