Michał Oleksiejczuk chwali swojego ostatniego rywala: „Najtwardszy w mojej karierze”

2 godzin temu


Jeden z najlepszych Polaków walczących w organizacji UFC – Michał Oleskiejczuk chwali swojego ostatniego rywala, z którym dał kibicom niesamowitą oktagonową wojnę. Polak komplementował przeciwnika uważając go za najtrudniejszego, z jakim mierzył się w trakcie swojej kariery.

Rywalem Michała Oleksiejczuka na weekendowej gali był Marc-Andre Barriault, a walka ta skończyła się decyzją sędziów na korzyść naszego rodaka. Jednak była to jedna z tych walk, w których długość pojedynku działało na korzyść starcia.

Oleksiejczuk i Barriault dali fenomenalną wojnę w oktagonie największej organizacji MMA na świecie, za co otrzymali od amerykańskiego giganta bonus pieniężny za „walkę wieczoru” całej gali:

„Potęga husarii. Ale bez mojego rywala ten bonus nie byłby realny, wielki szacunek dla mojego oponenta za wielkie serce do walki. Od dzisiaj jesteś moim bratem.”

napisał na portalu X Oleksiejczuk:

Potęga husarii. Ale bez mojego rywala ten bonus nie byłby realny, wielki szacunek dla mojego oponenta za wielkie serce do walki. Od dzisiaj jesteś moim bratem. pic.twitter.com/37KZoPUFaj

— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) February 8, 2026
  • ZOBACZ TAKŻE: Kolejna wygrana i ambitny cel. Oleksiejczuk celuje w TOP 15 w UFC

Michał Oleksiejczuk chwali swojego ostatniego rywala

Polak już zaraz po walce dziękował swojemu przeciwnikowi za hart ducha, jaki ten pokazał w oktagonie. Te obrazki uwiecznione zaraz po ogłoszeniu werdyktu sędziowskiego przejdą do historii:

Nothing but respect between Michal Oleksiejczuk and Marc-André Barriault after their fight at #UFCVegas113 pic.twitter.com/M9xblWOQU5

— Sportsnet (@Sportsnet) February 8, 2026

Dodatkowo, polski zawodnik przyznał, iż odporność Barriaulta zrobiła na nim ogromne wrażenie:

„Myślę, iż to był najtwardszy przeciwnik w mojej karierze. Tak, naprawdę tak uważam. Wcześniej wielu rywali krążyło po klatce, unikało walki, cofali się i tylko czasem zadawali ciosy. A ten przeciwnik poszedł na wojnę. To prawdziwy wojownik. UFC kocha takie walki. Wiem o tym. Mam ogromny szacunek do Marca. Mam wielki respekt dla zawodników, którzy dają widowiskowe walki.”

powiedział Oleksiejczuk na konferencji prasowej po gali UFC Vegas.

Teraz Polak liczy na jakieś duże pojedynki, które przybliżą go do potencjalnej walki o pas mistrzowski UFC:

„Myślę, iż 90 procent moich walk to były totalne wojny i uważam, iż moi szefowie – Mick Maynard i Dana White – dadzą mi teraz duże pojedynki. Jestem tego pewien, bo często brałem walki w krótkim terminie, bez problemu, i zawsze dawałem szalone wojny. Nie jestem gwiazdą UFC, ale jestem żołnierzem UFC.”

Michał Oleksiejczuk jest w tej chwili na fali trzech zwycięstw z rzędu.

Idź do oryginalnego materiału