Mateusz Gamrot wskazuje przyszłego mistrza UFC. Zaskakujące słowa o Wikłaczu

2 godzin temu


Zaskakujące słowa o Jakubie Wikłaczu? Mateusz Gamrot zdecydował się na gorący wpis po jego ostatniej walce w UFC.

Pojedynek Jakuba Wikłacza z Saidgafarem Gafurovem dostarczył kibicom MMA dokładnie tego, czego oczekuje się od walki o wysoką stawkę: emocji, twardej rywalizacji i charakteru pokazanego aż do ostatnich sekund. Starcie, które wielu zapowiadało jako jedno z najciekawszych w karcie, spełniło oczekiwania, a choćby je przebiło. Obaj zawodnicy postawili na intensywne tempo i nie kalkulowali, dzięki czemu walka była dynamiczna i pełna zwrotów akcji.

„Masa” od pierwszej rundy pokazywał, iż jest świetnie przygotowany fizycznie i mentalnie. Polak konsekwentnie realizował swój plan, dobrze pracował na nogach i umiejętnie mieszał uderzenia z licznymi kopnięciami. Gafurov nie pozostawał dłużny, odpowiadając presją i szukając swoich momentów kilkukrotnie potrafił zagrozić naszemu rodakowi. Ich walka z każdą minutą nabierała jeszcze większej intensywności w związku z czym ciężko było klarownie wskazać wygranego pierwszej rundy.

Druga padła za to zdecydowanym łupem byłego mistrza federacji KSW. Kuba już w pierwszych sekundach posłał swojego rywala na deski, kopiąc go na wątrobę, a następnie kontrolował go z góry w preferowanej przez siebie płaszczyźnie parterowej. Z czasem Gafurov zdołał wstać, jednakże finalnie i tak znalazł się pod reprezentantem „Czerwonego Smoka”, który był wyraźnie lepszy w tej odsłonie.

ZOBACZ TAKŻE: Dramat po nokaucie na gali MMA w Olsztynie. Wiemy, co ze zdrowiem zawodnika

Kluczowa w tym boju okazała się nie tylko kondycja, ale również odporność psychiczna. Wikłacz w ostatniej rundzie wielokrotnie wychodził z trudnych sytuacji, ale nie panikował i potrafił wrócić do swojej gry. Gafurov dominował w stójce raz po raz trafiając zmęczonego Jakuba, który to natomiast udowodnił, iż jest zawodnikiem niezwykle twardym, który potrafi walczyć choćby wtedy, gdy sytuacja nie układa się po jego myśli. Ostatecznie, gdy zdawało się, iż starcie trwać będzie do samego końca… Kuba złapał gilotynę i zaczął dusić swojego przeciwnika w ostatnich sekundach ich rywalizacji.

Wspierany przez Meraba Dvalishviliego „Tajik” odklepał na dosłownie sekundę przed ostatnim gongiem, a Polak sięgnął po swój drugi triumf w UFC. Jego postawa w pojedynku z Gafurovem może okazać się przełomowa dla jego dalszej kariery. Walka do samego końca, bez odpuszczania buduje jego pozycję i sprawia, iż coraz częściej mówi się o nim w kontekście przyszłych wielkich wyzwań. Zdaje się, iż droga na szczyt stoi przed nim otworem, jednakże musi on z pewnością stale progresować, bowiem konkurencja nie śpi, a czołówka dywizji koguciej składa się z wybitnych zawodników jak choćby Petr Yan czy Umar Nurmagomedov.

Mateusz Gamrot o Wikłaczu

Po walce w stronę Jakuba Wikłacza popłynęło wiele słów uznania, ale szczególnie wymowna była reakcja Mateusza Gamrota. Były mistrz KSW i czołowy zawodnik wagi lekkiej UFC udostępnił relację z walki, w której otwarcie pogratulował Wikłaczowi i podkreślił, iż jest z niego dumny:

Brawo, Kuba. Walka do samego końca – przyszły mistrz!

– napisał Mateusz Gamrot w serwisie Instagram.

ZOBACZ TAKŻE: Lekarz nie pozwolił dalej walczyć. Arlovski wygrał z Rothwellem na gołe pięści

Co ciekawe, w trakcie tej samej wczorajszej gali mieliśmy do czynienia ze starciem Bautista kontra Oliveira. Zawodnicy ci byli bohaterami walki wieczoru wydarzenia i są rankingowymi zawodnikami kategorii koguciej. Amerykanin powrócił na zwycięskie tory po porażce ze wspomnianym już Nurmagomedovem, poddając swojego rywala w drugiej rundzie.

Idź do oryginalnego materiału