Myślisz Michał Materla, mówisz KSW. Choć doświadczony wojownik walczył dla kilku federacji, to najbardziej znany jest rzecz jasna z batalii w KSW. W latach 2012-2015 był mistrzem wagi średniej w tej organizacji. Tytuł ten wywalczył po pojedynku z Jayem Silvą. Panowanie stracił w piątej obronie, kiedy pokonał go Mamed Chalidow. W późniejszych latach próbował odzyskać prymat w wadze średniej, ale przegrywał starcia o pas.
REKLAMA
Zobacz wideo Artur Szpilka wróci do freak fightów? "Obym nie musiał tam walczyć, ale życie pisze różne scenariusze"
Materla tego żałuje najbardziej. Nie wspomniał słowem o Fame MMA
W poprzednim roku Materla zdecydował się według niektórych kibiców na zaskakujący krok. Dołączył do federacji Fame MMA. Zawalczył w Co-Main Evencie gali Fame 27: Kingdom skrzyżował rękawice na ringu bokserskim z Dawidem Załęckim. W pierwszej rundzie znokautował rywala prawym sierpowym.
Podczas ostatniej gali OKTAGONU, Michał Materla odpowiedział na kilka pytań od społeczności. Jednym z poruszanych tematów było to, czego najbardziej żałuje 41-latek. Nie padły tutaj słowa o angażu w Fame MMA.
- Na pewno żałuję, iż nie spróbowałem swoich sił w UFC. Jednak tak się potoczyły moje losy, iż jestem dzisiaj tutaj, a nie w UFC i też się z tego powodu cieszę - przekazał.
- Staram się nie zadręczać takimi myślami: "Co by było, gdyby". Tylko patrzeć do przodu, a nie do tyłu - dodał w rozmowie z MMA Rocks.
Materla wróci do klatki przed własną publicznością
Ikona sportów walki w Polsce odlicza już do kolejnego pojedynku. Tym razem zmierzy się z Niemcem Christianem Jungwirthem podczas gali OKTAGON 86, która odbędzie się w sobotę, 11 kwietnia. Materla zawalczy w Szczecinie.
W trakcie kariery mierzył się z kilkoma znanymi przeciwnikami. Poza wspomnianymi powyżej Mamedem Chalidowem i Jayem Silvą należą do nich m.in. Mariusz Pudzianowski, Damian Janikowski, Roberto Soldić i Scott Askham,

2 godzin temu












