
Michał Materla (33-11) pokonał Christiana Jungwirtha (16-9) w walce wieczoru gali OKTAGON 86 w Szczecinie.
Był to pojedynek w tzw. formule stand-and-bang. Zawodnicy rywalizowali w małych rękawicach na zasadach boksu z możliwością używania łokci. Zabronione były zaś kopnięcia i parter.
Początek walki był dość zachowawczy. Materla zajmował środek klatki. Świetnym prostym przestawił nieco Niemca. Tuż przed syreną kończącą rundę Polak stracił jednak równowagę po jednym z ciosów rywala.
W drugiej rundzie zawodnicy weszli w mocną wymianę, z której lepiej wyszedł Materla. „Cipao” wciąż wywierał też presję. Jungwirth miał też jednak swoje momenty. W pewnym momencie mocniej trafił byłego mistrza KSW. W końcówce rundy „The Kelt” przymierzył jeszcze niezłym ciosem na szczękę.
Jungwirth zrywał się coraz częściej do ataku. Niemiec dobrze trafił podbródkowym. Materla odpowiedział zaś niezłym sierpowym.
„Cipao” znakomicie „zdzielił” przeciwnika łokciem na rozerwanie klinczu. Potem reprezentant Berserker’s Team przyspieszył. Potężny obszerny cios chybił celu, ale kolejne były już bardziej celne. W pewnym momencie niestety Materla trafił rywala palcem w oko. Po wznowieniu zawodnicy wdali się w mocną wymianę w końcówce rundy.
Materla wciąż wywierał presję. Doszło do mocnej wymiany. Polak w końcu przymierzył prawą ręką posyłając rywala na deski. Cenny nokdaun w końcówce. W ostatnich sekundach „Cipao” dołożył jeszcze kilka mocnych ciosów.
48-46, 49-45, 48-46 – sędziowie byli jednomyślni. Wszyscy uznali, iż lepszy tego wieczoru był Michał Materla.

2 dni temu
















