Marcin Naruszczka mocno o KSW: „Przez wiele lat było napompowanym balonem” [VIDEO]

mymma.pl 2 dni temu
Zdjęcie: marcin naruszczka mocno o ksw przez wiele lat było napompowanym balonem video


Marcin Naruszczka mocno o KSW, weteran polskiej sceny MMA uważa, iż federacja przez wiele lat była pompowanym balonem.

Marcin Naruszczka to prawdziwy weteran polskiej sceny MMA. Doświadczony zawodnik rozpoczął profesjonalną karierę w 2010 roku i dzięki serii dziesięciu zwycięstw z rzędu otrzymał ofertę kontraktową od KSW.

Choć dla Naruszczki przygoda z federacją okazała się niezwykle krótka i nieudana, to w kolejnych latach regularnie startował na galach innych organizacji zarówno w Polsce jak i zagranicą. Michał Tuszyński reporter FanSportu złapał Marcina Naruszczkę po konferencji przed galą Prime.

Była to dobra okazja ku temu, aby zapytać zawodnika o jego ocenę aktualnej sytuacji na polskim rynku MMA. Marcin Naruszczka mocno podsumował zachowanie właścicieli KSW i stwierdził, iż w Oktagonie konflikty na linii zawodnik – włodarze są inaczej i szybciej rozwiązywane.

– KSW było przez wiele lat napompowanym balonem. Nie ukrywajmy tego to był balon pompowany, gdzie za przeproszeniem trzeba było włodarzom i matchmakerom w dupe wchodzić, żeby się pokazać. A tu wchodzi czeski Oktagon, w którym miałem okazję startować, stoczyłem cztery pojedynki, perfekcyjna gala, super się ogląda, super widowisko. Tam nie chodzi o to, żeby właścicielom w dupe wchodzić, byli tam zawodnicy którzy się kłócili z włodarzami, odchodzili, za chwilę wracali bo robili dobre walki.

– Natomiast w KSW jakby się zawodnik pokłócił z włodarzem to niezależnie od tego jakim zajebistym zawodnikiem by nie był to myślę, iż nie miałby powrotu. Co zabijało w pewnym sensie też sport. Też miałem okres dawno temu, iż walczyłem w KSW i wiem, iż oni blokowali niektórych zawodników. Zresztą teraz też, nie będę mówił których, ale są blokowani. Są w tym KSW, pobiliby się gdzieś indziej, nie mogą bo są kontrakty. A tu jak wchodzi teraz ten czeski temacik to będzie bardzo superancko, a czy uda się…

Marcin Naruszczka odniósł się również do tematu powrotu freak fightów do KSW. Choć początkowo skrytykował ideę, później dodał iż dobrze byłoby, aby federacja utrzymała się na rynku i rywalizowała z innymi.

– Wracając do tematu freaków w KSW, wiesz tonący brzytwy się chwyta. Wiem, iż ta sprzedaż (i oglądalność) jakoś tak nie wychodziła, ale jak najbardziej fajnie by było jakby jednak te KSW trzymało się. Bo byłby i Oktagon i KSW i… no nie ukrywajmy też polskie MMA jest bardzo silne. Jak nasi zawodnicy jeżdżą na zagraniczne gale to robią dobre wyniki.

Idź do oryginalnego materiału