To będzie drugi sezon Ratajczaka w ekipie Stelmet Falubazu Zielona Góra. Pierwszy może uznać za udany, jednak nieco przeszkadzała mu kontuzja uda, której doznał w trakcie trwania sezonu 2024. Zanotował wtedy bardzo nieprzyjemny upadek w lidze duńskiej, który dawał mu się we znaki również w kolejnych rozgrywkach. Z tego względu przeszedł zabieg, który miał zupełnie zamknąć temat i faktycznie tak się stało.
Wspomina o tym w wywiadzie dla ekstraliga.pl, gdzie zapytany został również o przygotowania do zbliżających się wielkimi krokami rozgrywek 2026. – „Faza przygotowań do sezonu jest u mnie na końcowym etapie, a po moich urazach praktycznie nie ma śladu, więc już od dłuższego czasu mogę dawać z siebie sto procent i wykonywać każde, przygotowujące mnie do wyjazdu na tor ćwiczenie” – przekonuje. To daje duże nadzieje zielonogórzanom, którzy mocno liczą na jego wysoką dyspozycję.
Przed startem rozgrywek ligowych Ratajczak będzie miał okazję do startu w prestiżowych Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostwach Ekstraligi. Wszystko dzięki temu, iż okazał się najlepiej punktującym juniorem w „drugich biegach”. „Na pewno będzie to dla nas dobry sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Jak wiemy teraz będziemy jeździli na oponach dętkowych, więc będzie temu poświęcone wiele czasu w treningach, żeby jak najlepiej dopasować swoje motocykle do tego i do warunków panujących na torze czy do silników. IMME będzie zwieńczeniem tych wszystkich testów przed ligą i innymi ważnymi zawodami” – dodał.
Chce walczyć o medale
Damian chce dobrze wejść w sezon i szuka jazdy gdzie się tylko da. Nic dziwnego, przyznaje bowiem, iż ma bardzo ambitne plany na sezon. Chce sprawić euforia nie tylko zielonogórzanom, ale też wszystkim fanom polskiego żużla. „Tak, zdecydowanie chciałbym ponownie się tam dostać i powalczyć o medale dla siebie i kraju. W lidze natomiast staram się co rok podnosić sobie poprzeczkę, więc moim celem byłoby na pewno uzyskanie lepszej średniej biegopunktowej niż w zeszłym sezonie, a czy mi i mojemu teamowi to się uda, to zobaczymy na koniec sezonu” – powiedział wychowanek Unii Leszno.
Pomimo sporych oczekiwań ze strony kibiców i samego siebie podchodzi do sprawy bardzo spokojnie. Poprzeczkę stawia jednak wysoko. „To jest tylko sport i czasem dzieją się różne rzeczy, których się nie bierze pod uwagę. Oprócz samych wyników czy średniej, chciałbym być także lepszy pod względem innych aspektów, które wymagają poprawy, na przykład pod względem startów, co pomoże mi się stać jakościowo lepszym zawodnikiem„. Przed nim więc bardzo wymagające rozgrywki. Wiele będzie od niego zależeć.
Zielonogórzanie planują bowiem walczyć o medale PGE Ekstraligi. Dokonali solidnych wzmocnień i mają pełne prawo uważać, iż ich na to stać. Poza Ratajczakiem w zespole Stelmet Falubazu na sezon 2026 startować będą: Leon Madsen, Dominik Kubera, Przemysław Pawlicki, Andrzej Lebiediew, Mitchell McDiarmid i Michał Curzytek. W formacji juniorskiej z kolei najpewniej towarzyszyć mu będzie Oskar Hurysz. Taki skład daje nadzieje na przełamanie złej passy i walkę o najważniejsze cele. Tak jak zakładał Ratajczak.
Damian Ratajczak














