Screen: YouTube / Polonia WarszawaŁukasz Zjawiński ma za sobą bardzo mocne miesiące w barwach Polonii Warszawa i nic dziwnego, iż zimą wokół jego nazwiska zaczęło robić się coraz głośniej. Napastnik był łączony między innymi z Wisłą Kraków, ale temat szybkiego transferu został w stolicy dość gwałtownie ucięty. Klub jasno dał do zrozumienia, iż w trakcie sezonu nie zamierza osłabiać zespołu, a sam zawodnik podporządkował się tej decyzji.
Zjawiński już w poprzednich rozgrywkach pokazywał, iż potrafi regularnie dostarczać liczby, natomiast obecny sezon jest w jego wykonaniu potwierdzeniem realnego sportowego progresu. Kontrakt napastnika obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, co sprawiało, iż zimowe okno było pierwszym momentem, w którym jego nazwisko naturalnie zaczęło pojawiać się w transferowych spekulacjach. Ostatecznie jednak Polonia postawiła na stabilizację, a sam piłkarz został w Warszawie przynajmniej do lata.
O swojej sytuacji i planach na przyszłość Zjawiński opowiedział na antenie Kanału Sportowego. Wprost przyznał, iż zainteresowanie było, ale temat jego odejścia został gwałtownie zamknięty przez sztab szkoleniowy.
– Czy dzwonił mój telefon? Trener Pawlak rozwiał gwałtownie wątpliwości. Zostaję na kolejne pół roku. Mam istotny kontrakt. Wiem, w jakiej sytuacji jest zespół – powiedział napastnik, jednocześnie nie ukrywając swoich ambicji na przyszłość. – Tak, chciałbym już ponownie zagrać w Ekstraklasie – dodał.
Te słowa jasno pokazują, iż obecny sezon w Polonii jest dla Zjawińskiego etapem przejściowym, a nie docelowym przystankiem w karierze. jeżeli utrzyma formę, latem jego nazwisko może wrócić na transferową giełdę ze zdwojoną siłą – już nie tylko w kontekście Wisły Kraków czy innych klubów z Ekstraklasy, ale również w rozmowach z zagranicznymi zespołami.
Na dziś jednak priorytetem pozostaje Polonia i walka o jak najlepszy wynik sportowy. W trwającym sezonie Zjawiński rozegrał 20 spotkań ligowych, w których zdobył 10 bramek i dołożył jedną asystę. To liczby, które trudno ignorować i które sprawiają, iż letnie okno transferowe może być dla 23-latka naprawdę przełomowe.

3 godzin temu
















