Jedną z największych imprez żużlowych 2026 roku będzie finałowy turniej Drużynowego Pucharu Świata. Rywalizacja o miano najlepszej reprezentacji globu ponownie będzie miała miejsce w Polsce. Tym razem jednak cztery ekipy walczące ze sobą o złoto nie spotkają się na obiekcie typowo żużlowym, ponieważ zmagania będą miały miejsce na Stadionie Narodowym w Warszawie. W tym sezonie arena w stolicy naszego kraju nie będzie więc gospodarzem jednej z rund Speedway Grand Prix, a stanie się miejscem, w którym poznamy ważne rozstrzygnięcia pod kątem walki reprezentacyjnej. Wielkie aspiracje przed zawodami w największym polskim mieście ma Jack Holder.
Poprzednia edycja walki o Puchar Ove Fundina odbyła się niespełna 3 lata temu we Wrocławiu. Wtedy na Stadionie Olimpijskim odbyły się aż cztery turnieje. Dwa półfinały, baraż oraz wielki finał, który na długo zapadł w pamięć polskim kibicom. W ostatnim biegu Maciej Janowski po kapitalnej szarży z ostatniego na drugą pozycję zapewnił biało-czerwonym kolejne zwycięstwo w Drużynowym Pucharze Świata. Do Warszawy Polacy przyjadą więc jako obrońcy tytułu.
Jack Holder mówi wprost
Nie jest to jedyna reprezentacja, która ma zapewnione miejsce w finałowej rywalizacji. Swoją przepustkę na Stadion Narodowy wywalczyli również Australijczycy. Reprezentacja tego kraju triumfowała bowiem w ubiegłorocznym Speedway of Nations w Toruniu. Wtedy Jack Holder i Brady Kurtz po wygranej w fazie zasadniczej pokonali Polaków w wielkim finale zawodów. W tym roku „Kangury” będą chciały powtórzyć ten sukces w rywalizacji drużyn.
– Wygraliśmy już dwukrotnie Speedway of Nations, więc następnym krokiem jest Puchar Świata z pięcioosobową drużyną. To będzie dobre. Odbędzie się on w Warszawie na torze jednodniowym, a kilku australijskich chłopaków naprawdę lubi takie tory. Spróbujemy ponownie odebrać Polakom zwycięstwo na ich własnym terenie – mówił Jack Holder cytowany przez fimspeedway.com.
Potencjał na znakomity skład
Australijczycy mogą pochwalić się kilkoma naprawdę znakomitymi zawodnikami. Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o wicemistrzu świata. Brady Kurtz do końca rywalizował bowiem o złoto w Speedway Grand Prix, przegrywając z Bartoszem Zmarzlikiem o punkt. Drugim liderem kadry będzie wspominany Jack Holder, który w styczniu został Indywidualnym Mistrzem Australii. Poza tymi dwoma zawodnikami na język nasuwają się jeszcze takie nazwiska jak: Jason Doyle czy Max Fricke. Decyzję o wyborze podejmie Mark Lemon, co wyraźnie zaznaczył jeden z liderów australijskiej kadry.
– Zdecydowanie mamy dobrą grupę chłopaków, którzy będą walczyć o miejsce w Pucharze Świata. Kilku zawodników radzi sobie dobrze, ale Puchar Świata to zupełnie inny poziom. Musimy sprawdzić, kto radzi sobie dobrze pod presją, ale to nie zależy ode mnie. jeżeli zostanę wybrany, dam z siebie 100 procent, a wybór zawodników pozostawimy Lemo. Kogokolwiek wybierze, wyruszymy na tor i wykonamy swoją pracę – przyznał Holder w temacie wyboru składu na Drużynowy Puchar Świata.
Finał Drużynowego Pucharu Świata odbędzie się 29 sierpnia na Stadionie Narodowym. Dwóch pozostałych uczestników zawodów zostanie wyłonionych poprzez rundy eliminacyjne. Pierwsza z nich będzie miała miejsce 1 maja w Landshut. Druga zaś odbędzie się 7 sierpnia w Rydze.
Jack Holder








![Miliony euro w kontrolowanym poślizgu. Bugatti zabrało swoje legendy na lód w St. Moritz [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/02/03-2601-The-ICE-St-Moritz-Recap.jpg)





