Lewandowski ujawnił prawdę o grze w kadrze. "To było głupie"

1 dzień temu
Robert Lewandowski w marcu postara się poprowadzić reprezentację Polski na mistrzostwa świata. Od lat napastnik Barcelony jest liderem kadry, co wiązało się dla niego z dodatkową presją. Kibice nie zawsze to rozumieli, o czym snajper biało-czerwonych wspomniał w jednym z ostatnich wywiadów.
Robert Lewandowski jest w drużynie narodowej od 18 lat. W tym okresie biało-czerwoni dwa razy zagrali w mistrzostwach świata i aż pięciokrotnie wystąpili w mistrzostwach Europy. Raz, w 2016 roku, dotarli do ćwierćfinału rozgrywek, przegrywając dopiero po serii rzutów karnych z Portugalią.


REKLAMA


Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?


Lewandowski: "Ludzie zaczynali mówić, iż nie chce mi się grać dla Polski"
Lewandowski jest na szczycie listy wszech czasów w liczbie występów (163) i goli (88) w reprezentacji Polski. Egoistycznie też nie gra, bo może się pochwalić 36 kluczowymi podaniami, co często jest efektem skupiania się wokół niego dwóch lub trzech graczy rywala. Dzięki temu jego koledzy mają więcej miejsca na boisku i mogą wbiegać w wolne strefy, kończąc akcje. Mimo zasług i znakomitych liczb kapitan biało-czerwonych wielkrotnie był krytykowany przez fanów za to, iż nie strzela tylu goli co w zespołach klubowych. To oddziaływało na jego psychikę.


- Zdajesz sobie sprawę, iż od ciebie zależy wiele ważnych dla kibiców i piłkarzy kwestii. jeżeli zagrasz słabo, nie strzelisz bramki, możesz nie wygrać, a to z kolei sprawi, iż nie awansujesz na mundial lub mistrzostwa Europy. Myślę, iż presja w drużynie narodowej była dla mnie o wiele większa niż w klubach. Oczekiwania są bardzo wysokie, ponieważ grałem dla najlepszych drużyn świata - zdradził w rozmowie na kanale High Performance w serwisie YouTube. Dodał, iż krytyka, w jego ocenie nieuzasadniona, mocno go bolała.


- Gdy przyjeżdżałem na zgrupowania kadry za czasów Borussii czy Bayernu, gdzie strzelałem co tydzień, w reprezentacji było o to trudniej. choćby jeżeli zdobywałem bramki, choć nieco mniej niż w Niemczech, ludzie zaczynali mówić, iż nie chce mi się grać dla Polski, iż ważniejszy jest dla mnie klub. To było głupie gadanie, brednie. W reprezentacji nie chodziło o pieniądze czy egoistyczne cele. Występuję tam, bo kocham swój kraj i chcę dać ludziom trochę radości. Czasami oczekiwania w Polsce były bardzo wysokie, było to dla mnie trudne - tłumaczył.
Lewandowski pojedzie na ósmy duży turniej?
Reprezentacja Polski za niespełna trzy miesiące kolejny raz postara się wygrać baraże o wyjazd na duży turniej. 26 marca rywalem będzie Albania, a pięć dni później w ewentualnym finale Ukraina lub Szwecja. Sukces w obu tych spotkaniach da przepustkę na mundial, który zostanie rozegrany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Dla 37-latka byłby to już ósmu wielki turniej w karierze, być może ostatni.
Idź do oryginalnego materiału