Ferrari narobiło apetytu swoim fanom, zaliczając znakomite testy w Bahrajnie. Zespół zachowuje jednak spokój, podkreślając, iż to tylko testy.
Ekipa z Maranello od początku przedsezonowych jazd wygląda bardzo pewnie. Ich silnik jest niezawodny, a czasy bardzo mocne. Do tego dochodzą innowacje technologiczne jak choćby płytka przy wydechu czy obrotowe tylne skrzydło.
Dziś Charles Leclerc uzyskał zdecydowanie najlepszy czas testów w Bahrajnie, przejeżdżając okrążenie w 1:31.992. Ferrari łącznie podczas 6 dni jazd przejechało 745 okrążeń (4. przebieg w stawce), a ich silnik 2092 w trzech zespołach okrążenia (2. wynik).
“Test przebiegł bardzo gładko, przeszliśmy przez nasz program i przetestowaliśmy wszystko, co planowaliśmy. o ile chodzi o osiągi, to przez cały czas trudno zrozumieć, gdzie tak naprawdę jesteśmy ponieważ zespoły ukrywają swoją prawdziwą formę. Ważne jest zatem by nie skupiać się za bardzo na czasach okrążeń i przygotować się do pierwszego wyścigu” – powiedział Leclerc po zakończeniu testów.
“Będziemy krok po kroku budować naszą formę i postaramy się zrozumieć, jak wycisnąć maksimum z naszego samochodu. Mamy bardzo dużo danych do przeanalizowania zanim dotrzemy do Melbourne i zobaczymy, jak wówczas wszystko się potoczy” – dodał Monakijczyk.
Spokój poleca również zachować szef Ferrari, Frederic Vasseur.
“Ogólnie to był pozytywny test, ale musimy mieć w pamięci, iż priorytetem było przejechanie jak największej liczby okrążeń i zbudowanie mocnych fundamentów pod ten sezon. Z tej perspektywy, testy były produktywne i pozwoliły nam zebrać wartościowe dane i poprawić rozumienie naszego samochodu” – mówi szef Ferrari.
“Jak zawsze podczas testów, bardzo trudno jest wyciągnąć wnioski o ile chodzi o formę ponieważ nie wiemy, jakie programy realizowały inne zespoły. Skupiamy się na sobie i nieustannym rozwoju” – dodaje Vasseur.

2 godzin temu














