Miał być sukces, był bolesny upadek. Pech nie opuszcza młodej giwazdy (galeria)

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Kiedy w Polsce luty straszy mrozem, żużlowe serce świata bije w słonecznej Kalifornii. Nasz fotoreporter, Arkadiusz Siwek, poleciał na Kevin Harvick’s Kern Raceway, by z bliska śledzić prestiżowy turniej Super Prix. Choć kibice podziwiali asów z polskich lig, oczy wielu obserwatorów były zwrócone na wschodzącą gwiazdę amerykańskich torów. Niestety, dla Nicka Hohlbeina zawody skończyły się w sposób, którego nikt mu nie życzył.

Młody Amerykanin, uznawany za jedną z największych nadziei tamtejszego speedwaya, liczył na przełomowy wynik przed własną publicznością. Zamiast wielkiego sukcesu, fani zobaczyli jednak mrożący krew w żyłach moment. Bolesny upadek Hohlbeina (uchwycony w naszej galerii) na dobre wykluczył go z walki o czołowe lokaty i po raz kolejny przypomniał, jak brutalny potrafi być ten sport.

Kibice Cellfast Wilków Krosno mają natomiast powody do zadowolenia. Ich liderzy zdominowali zawody, choć finał dostarczył skrajnych emocji. Luke Becker na swoim „podwórku” był po prostu nieuchwytny. Amerykanin wygrał sześć z siedmiu biegów, zdobył 20 punktów i pewnie stanął na najwyższym stopniu podium.

Z kolei Jason Doyle do samego finału szedł jak burza. Punkty tracił tylko w starciach z Beckerem i Jensenem. Niestety, w najważniejszym wyścigu dnia dopadł go pech. Po upadku i powtórce, motocykl byłego mistrza świata odmówił posłuszeństwa, co zepchnęło go na najbardziej nielubiane przez sportowców, czwarte miejsce.

Tuż za plecami Beckera zameldował się Rasmus Jensen. Lider rzeszowskiej Stali pokazał, iż twarde, techniczne tory w USA bardzo mu leżą i z dorobkiem 17 punktów zgarnął srebro. Podium uzupełnił Brytyjczyk Leon Flint.

Jedynym biało-czerwonym w stawce był Paweł Trześniewski. Młodzieżowiec, który niedawno rozstał się z ROW-em Rybnik i wciąż czeka na wyjaśnienie swojej transferowej przyszłości, zapisał przy swoim nazwisku 6 punktów. Choć wynik ten dał mu 11. miejsce, start za oceanem był okazją do przypomnienia o sobie prezesom polskich klubów w trudnym dla niego momencie kariery.

Zapraszamy do obejrzenia wielkiej galerii zdjęć Arkadiusza Siwka!

Idź do oryginalnego materiału