Leclerc zamyka zimowe testy F1 w Bahrajnie najlepszym czasem

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Leclerc najszybszy na zakończenie testów w Bahrajnie


Charles Leclerc podczas ostatniego dnia zimowych testów F1 2026 w Bahrajnie uzyskał najlepszy czas sześciodniowych prób. Monakijczyk był zdecydowanie najszybszy w piątek, wyprzedzając w tabeli wyników Lando Norrisa i Maxa Verstappena. Katastrofalny dzień zaliczył Aston Martin, który przyjechał tylko sześć okrążeń i w trakcie dnia zaczął się pakować.

Poranna sesja ostatniego dnia testów w Bahrajnie

Początek ostatniego dnia testów F1 w Bahrajnie rozpoczął od ustanowienia czasu odniesienia Isack Hadjar 1:35.011. Czas Francuza gwałtownie poprawił Charles Leclerc, schodząc do poziomu 1:33.837, choć kierowca Ferrari za zakrętem nr 11 złapał potężną nadsterowność i tylko w sobie znany sposób zdołał wybronić się z opresji.

Niezłe tempo za kierownicą Haasa zaprezentował również Esteban Ocon. Francuz był aktywny na torze od samego początku i na jednej z rund zatrzymał stoper na poziomie trzeciego wyniku i czasu 1:34.494. Mocniej pedał gazu wcisnął po raz kolejny Leclerc, urywając blisko 0,2 sekundy ze swojego czasu.

Do wyniku kierowcy Ferrari zbliżył się najszybszy przedostatniego dnia testów w Bahrajnie Kimi Antonelli, notując rezultat o 0,2 sekundy wolniejszy

Po drugiej stronie kolejny raz nie najlepiej dzień rozpoczęły zespoły Astona Martina i Cadillaca. Żaden z przedstawicieli tych dwóch ekip nie przejechał pomiarowego okrążenia na torze podczas pierwszej godziny jazd, choć Sergio Perez zdołał wykonać okrążenie instalacyjne. Oficjalnym problemem braku aktywności zespołu z Silverstone był czwartkowy problem Fernando Alonso. Honda wydała oficjalne oświadczenie, w którym oznajmiła, iż zidentyfikowano problem z akumulatorem. W następstwie tego program testowy ostatniego dnia został ograniczony do minimum ze względu na brak zapasowych części do jednostki napędowej i jedynie wykonanie krótkich przejazdów.

Problemów z niezawodnością próżno było szukać za to w Ferrari. Wraz z upływem minut kolejne okrążenia nabijał Leclerc, a także Antonelli, przy czym Włoch był po upływie połowy porannej sesji najbardziej zapracowanym kierowcą na torze w Bahrajnie.

Do większej aktywności w drugiej części poranka powrócił też Perez. najważniejsze kilometry w Williamsie nabijał też Carlos Sainz Jr.

Po nieco ponad dwóch godzinach na torze pojawiła się czerwona flaga, a sprawcą był Kimi Antonelli. Kierowca Mercedesa za trzymał model W17 tuż za zakrętem nr 10. Włoch nie próbował choćby restartować samochodu, tylko gwałtownie opuścił kokpit. Sędziowie przy torze gwałtownie jednak zepchnęli bolid z nr 12 i sesja gwałtownie wróciła do normy.

Po zapaleniu zielonych świateł coraz więcej okrążeń na swoim koncie miał Arvid Lindblad. Brytyjczyk systematycznie nabijał kilometry, choć jego tempo odbiegało wyraźnie od czołowych ekip. Duże wrażenie pod tym względem wywierał Leclerc, który na mieszance C2 i C3 prezentował równe i szybkie tempo, nie wykazując przy tym nadmiernej degradacji opon.

Do końca upływu czasu sesja przebiegła bez zakłóceń, a na jej końcu kierowcy ponownie wzięli udział w procedurze potencjalnych zdarzeń na torze, uwzględniających czerwoną i żółtą flagę.

Popołudniowa sesja zamyka testy 2026 F1

Początek ostatniej sesji zimowych testów F1 w Bahrajnie rozpoczął się od wyjazdu Lance’a Strolla. Kanadyjczyk rozpoczął program krótkich przejazdów, o których o poranku informowała w oświadczeniu Honda.

Do aktywności na tor powrócił Mercedes po porannych problemach Kimiego Antonelliego. Tym razem za kierownicą zasiadł George Russell, który od razu zabrał się za odrabianie strat z pierwszej piątkowej sesji na torze Sakhir. Zmiany w składzie kierowców zaszły również w obozie Red Bulla, gdzie Isacka Hadjara zastąpił Max Verstappen.

Gorzej pierwszą godzinę drugiej połowy dnia rozpoczął McLaren i Audi. Zespół z Woking rano miał mały problem z samochodem, dlatego Lando Norris nie pojawił się w początkowej fazie. Z kolei Nico Hulkenberg wykonał solidną pracę, przejeżdżając, ponad 60 okrążeń, ale po przerwie na lunch na torze zespół z Hinwil długo pracował nad przygotowaniem samochodu dla Gabriela Bortoleto.

Minimalną poprawę swojego najlepszego czasu dnia zanotował po pierwszej godzinie Charles Leclerc. Kierowca Ferrari po rekordzie w drugim sektorze zdjął ostatecznie 0,06 sekundy z wyniku uzyskanego w porannej sesji.

W odróżnieniu od szybkiej jazdy Monakijczyka sporo kółek w trybie wyścigowym wykonywały zespoły Haasa i Racing Bulls. Szczególnie Arvid Lindblad był bardzo zapracowany, gdyż jako pierwszy kierowca przekroczył liczbę 100 okrążeń przejechanych jednego dnia.

Tempo przed połową ostatniej sesji testów w Bahrajnie podkręcił Verstappen, awansując na trzecie miejsce w klasyfikacji ze stratą 0,7 sekundy do Leclerca. Holender nie przejechał jednak czystego okrążenia, wyjeżdżając poza tarkę z zakrętem nr 7. W tym samym czasie Aston Martin poinformował, iż zakończył swój program testów w Bahrajnie, przejeżdżając ostatniego dnia zaledwie sześć okrążeń, nie uzyskując przy tym żadnego pomiarowego.

Przy powoli zapadającym zmierzchu kolejną poprawę czasu zanotował Leclerc. Tym razem Monakijczyk uzyskał czas 1:33.162, umacniając się na prowadzeniu w tabeli o ponad 0,7 sekundy nad drugim w tabeli Verstappenem.

Na torze pojawili się po dłuższej nieobecności Bortoleto i Norris. Mistrz świata z sezonu 2026 na swoim pierwszym szybkim okrążeniu od razu awansował na czwarte miejsce w tabeli, z kolei zawodnik Audi nie imponował tempem i plasował się w końcówce tabeli.

Półtorej godziny przed końcem Verstappen zbliżył się do Leclerca w tabeli na nieco ponad 0,4 sekundy, a chwilę po próbie kierowcy Red Bulla swoje okrążenie złożył Norris, które pozwoliło zawodnikowi z nr 1 wcisnąć się między Monakijczyka a Holendra.

Kierowca Ferrari postanowił włączyć się do rywalizacji mistrzów świata F1 o lepszy wynik i wrócił na tor na świeżej mieszance C3. Leclerc ustanowił rekordy we wszystkich sektorach i z czasem 1:32.655 ustanowił rekordowy czas sześciodniowych testów F1 w Bahrajnie.

W odpowiedzi na czas Monakijczyka kolejną próbę szybkiego kółka podjął Norris. Zawodnik McLarena w dwóch pierwszych sektorach podążał tempem swojego rywala, ale ostatecznie stracił do niego ponad 0,2 sekundy, co i tak było imponującym wynikiem. Leclerc podjął jeszcze jedną próbę szybkiego okrążenia, ale w zakręcie nr 11 miał potężną nadsterowności i ledwo uratował auto od obrotu wokół własnej osi.

Szybciej pojechał również George Russell, który awansował na pozycję nr 3, choć Brytyjczyk swoją próbę wykonał na mieszance stopień twardszej C2. Niezłą próbę zaliczył także Oliver Bearman, który przesunął się na piąte miejsce.

W ostatniej godzinie po raz pierwszy podczas testów z mieszanki C4 skorzystał Leclerc, co od razu przełożyło się na rekordy we wszystkich sektorach i czas 1:32.297. Tempo podkręcił także Verstappen, choć kierowca Red Bulla swoje okrążenie przejechał na mieszance twardej i umocnił się na trzecim miejscu.

Kolejny pokaz moc pół godziny przed końcem zademonstrował Leclerc. Tym razem kierowca z nr 16 poprawił na mieszance C4 rekordy we wszystkich sektorach i jaki pierwszy złamał barierę 92 sekund.

Tym samym wynik kierowcy Ferrari okazał się najlepszym podczas sześciu dni testowych na torze w Bahrajnie. Na kolejne emocje związane z Formułą 1 przyjdzie poczekać do Grand Prix Australii, które odbędzie się 8 marca w Melbourne.

Wyniki ostatniego dnia testów F1 w Bahrajnie:

TEST 2: DAY 3 CLASSIFICATION

Ferrari's Charles Leclerc ends pre-season testing on top #F1 #F1Testing pic.twitter.com/NZ6Kqnu4XE

— Formula 1 (@F1) February 20, 2026

Idź do oryginalnego materiału