Lech odrzucił gigantyczną ofertę za Michała Gurgula. Dawali ponad dwa razy więcej, niż rynkowa wycena. „Kolejorz” chciał jeszcze więcej

4 dni temu

Dokument „Wariant Mistrzowski” odsłania kulisy polityki transferowej Lecha Poznań. W jednym z wątków pojawia się informacja o konkretnej ofercie za Michała Gurgul. Do klubu z Bułgarskiej wpłynęła propozycja opiewająca na siedem milionów euro, która jednak nie została uznana za satysfakcjonującą.

Lech w ostatnich dwóch sezonach postawił na młodzieżowego reprezentanta Polski, który stał się regularnym elementem pierwszego zespołu Nielsa Frederiksen. Co istotne, Gurgul utrzymał miejsce w wyjściowym składzie mimo sprowadzenia João Moutinho, który początkowo miał być pierwszym wyborem na lewej stronie defensywy.

Postawa 19-latka nie przeszła bez echa na rynku zagranicznym. W ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o zainteresowaniu Ajaxu Amsterdam, a wcześniej nazwisko Gurgula znajdowało się również na radarach innych klubów.

Freiburg pytał, Francuzi oferowali więcej

Najwięcej działo się wokół defensora zimą ubiegłego roku. W dokumencie „Wariant Mistrzowski” kulisy rozmów zdradził szef skautingu Lecha, Jacek Terpiłowski. Z jego relacji wynika, iż pierwszy ruch wykonał SC Freiburg, który sondował możliwość transferu za cztery miliony euro. Klub z Poznania gwałtownie dał do zrozumienia, iż taka kwota nie wchodzi w grę.

Następnie do rozmów mieli włączyć się przedstawiciele francuskich klubów, deklarując gotowość wyłożenia siedmiu milionów euro. Reakcja Lecha była jednoznaczna. Oczekiwania zostały podniesione do co najmniej dziesięciu milionów euro, co w praktyce zakończyło temat.

Długi kontrakt i wysokie oczekiwania

Gurgul jest związany z Lechem umową obowiązującą do 30 czerwca 2028 roku, co daje klubowi pełną kontrolę nad ewentualnymi negocjacjami. Choć Transfermarkt wycenia go w tej chwili na około trzy miliony euro, to w Poznaniu jasno sygnalizują, iż sprzedaż jednego z największych talentów defensywnych w lidze możliwa będzie wyłącznie za kwotę zdecydowanie wyższą od rynkowej wyceny.

Na dziś propozycja rzędu siedmiu milionów euro okazała się niewystarczająca.

Idź do oryginalnego materiału